Reklama

Reklama

Szydło: Naszym obowiązkiem jest pomoc ofiarom wojen

Polska otwiera się bardzo szeroko na pomoc dla tych wszystkich, którzy potrzebują jej na świecie; Polacy mają wielkie serca, rozumieją potrzeby innych i są gotowi nieść pomoc - powiedziała w niedzielę premier Beata Szydło w Wieliczce.

Szefowa rządu jest gościem oratorium "Polska dla świata. Solidarni z ofiarami wojny".

Reklama

"Będąc córką górnika, będąc w kopali nie mogę zacząć inaczej, jak powiedzieć na wstępie - Szczęść Boże" - powiedziała premier, która dodała, że uczestnictwo w wydarzeniu to dla niej zaszczyt i honor.

"Idea i ta wielka akcja, która dzisiaj się rozpoczyna; to, że Polska otwiera się dzisiaj tak bardzo szeroko na pomoc dla tych wszystkich, którzy potrzebują pomocy na świecie; dowodzi tego, że Polacy mają wielkie serce; że Polacy są ludźmi, którzy rozumieją potrzeby innych i zawsze są gotowi nieść pomoc, gdy inni tej pomocy potrzebują" - podkreśliła szefowa rządu.

Beata Szydło podkreśliła, że polski rząd jest zaszczycony, że może włączyć się w akcję, która ma pomóc światu - tym, którzy tej pomocy potrzebują. "Jest dla mnie ogromnym zaszczytem, że mamy możliwość wspierania Caritas Polska i fundacji prowadzonej przez księdza prof. (Waldemara) Cisło. Wielkie dzieła, które są przez tę organizację robione na całym świecie i tutaj, w Polsce, są najlepszym dowodem, że każda złotówka państwu, która jest państwu przekazana, obraca się w to, co najcenniejsze - w miłość i pomoc drugiemu człowiekowi" - mówiła premier.

Zadeklarowała, że rząd jest gotów by zwiększać tę pomoc, bo - jak zaznaczyła - "wiele zostało już zrobione". "Zostały przekazane środki finansowe. Uczestniczymy w akcjach, które są prowadzone na arenie międzynarodowej, w Unii Europejskiej, w funduszach, tam wszędzie, gdzie polski rząd jest obecny" - powiedziała Szydło.

Dodała, że jej rząd również prowadzi różnego rodzaju akcje i przeznacza "kolejne miliardy złotych po to, żeby ta pomoc była niesiona". "Nieśmy tę pomoc tym, którzy jej potrzebują. Pamiętajmy o drugim człowieku, bo to jest największa wartość i to przesłanie, którego nas nauczył syn tej ziemi, Jan Paweł II, który mówił o miłości do drugiego człowieka i szedł przez cały świat jako pielgrzym z Polski z tym przesłaniem miłości. To jest nasze wielkie zobowiązanie również wobec naszego wielkiego rodaka" - podkreślała premier.

"Miliony ludzi na świecie czekają na pomoc: ci, którzy są ofiarami wojen, cierpią głód i prześladowania; naszym obowiązkiem jest pomagać im z całego serca, tak jak potrafimy" - powiedziała Szydło.

"Jesteśmy w miejscu szczególnym. Tutaj, niedaleko stąd, w ubiegłym roku przeżywaliśmy wielkie wydarzenie - święto młodości, radości, święto miłości - Światowe Dni Młodzieży, które zgromadziły miliony młodych ludzi z całego świata, którzy przyjechali do Polski" - powiedziała premier.

Jak wskazywała, "przyjechali do ojczyzny, do domu, świętego Jana Pawła II, który zainicjował spotkania młodych ludzi, po to by poznawali się wzajemnie, by szukali zrozumienia, by sprawiali, że świat będzie stawał się lepszy".

"Jeżeli ludzie będą ze sobą rozmawiać; jeżeli będą się rozumieć i szanować; jeżeli będą szukać wzajemnie miłości; to nie będzie wojen, nie będzie przemocy; nie będzie tego zła, które w wielu miejscach na świecie prowadzi do tego, że ludzie potrzebują pomocy innych (...) by ratować życie" - powiedziała premier.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje