Reklama

Reklama

Szydło: Dzisiaj Europa mówi naszym głosem

- Dzisiaj Europa mówi naszym głosem. Polityka migracyjna musi być rozsądna – powiedziała w niedzielę w Olkuszu (woj. małopolskie) wicepremier Beata Szydło, która odniosła się do ustaleń czwartkowego i piątkowego szczytu UE w Brukseli.

W czwartek i piątek w Brukseli szefowie państw i rządów zgodzili się, że w UE i poza nią powołane zostaną centra do selekcji migrantów, żeby oddzielać tych ekonomicznych od mających prawo do azylu. W centrach kontrolnych w państwach UE migranci ekonomiczni, którzy będą odsyłani do krajów pochodzenia, mają być oddzielani od osób mających szansę na przyznanie ochrony międzynarodowej, tj. uchodźców. Tylko ci drudzy będą podlegali rozdziałowi pomiędzy zainteresowane państwa członkowskie.

Reklama

W czasie szczytu ustalono również, że uchodźcy z centrów zlokalizowanych w UE będą podlegali relokacji do innych państw. Nie będzie jednak żadnych kwot, a rozdział będzie się odbywał na zasadzie dobrowolności.

"Rząd PiS konsekwentnie sprzeciwiał się polityce migracyjnej zaproponowanej w UE, która była zaakceptowana przez rząd Platformy" - mówiła w niedzielę w Olkuszu wicepremier dodając, że Ewa Kopacz zgodziła się na przyjmowanie imigrantów do Polski. "To był trudny moment, ponieważ naciski wywierane na Polskę, aby realizować taką politykę (przyjmować migrantów - PAP), były ogromne" - dodała.

"To jest sukces Europy"

Pod koniec 2015 r. i na początku 2016 r., kiedy PiS rozpoczynał prace rządowe, współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej praktycznie nie istniała - oceniła Szydło i jako powód takiej sytuacji podała politykę PO. Zaznaczyła, że dzięki PiS relacje z krajami Grupy Wyszehradzkiej udało się odbudować.

"Dzisiaj Europa mówi naszym głosem i to jest powód do satysfakcji" - podkreśliła Szydło zwracając uwagę, że rząd PiS od początku mówił, że "polityka migracyjna musi być rozsądna", "że nie możemy narażać bezpieczeństwa obywateli Europy, że trzeba myśleć o zabezpieczeniu granic zewnętrznych, o tym żeby zwiększać pomoc humanitarną".

"Nie ma zgody na przymusowe relokacje. To jest sukces Prawa i Sprawiedliwości, naszej konsekwentnej polityki. To jest sukces Grupy Wyszehradzkiej, ale przede wszystkim to jest sukces Europy" - powiedziała Szydło w Biurze Wystaw Artystycznych w Olkuszu.

"Polsce przyznano rację, mieliśmy tę rację od początku"

W jej ocenie rozsądna polityka może sprawić, że jedność w Unii Europejskiej zostanie odbudowana. "Nam zależy na łączeniu Unii Europejskiej. Nam zależy, aby Unia się rozwijała, a nie żeby się dzieliła" - podkreśliła.

Dodała także: "Dzięki konsekwencji i nieustępliwości w zasadniczych kwestiach udało się zbudować politykę migracyjną, która - wierzę - będzie konsekwentnie realizowana i będzie przynosiła efekty w postaci takiej, że ci, którzy pomocy potrzebują, będą ją otrzymywali, ale że będziemy mogli mówić przede wszystkim o tym, że jesteśmy bezpieczni".

"Cieszmy się, że zwyciężył zdrowy rozsadek, Polsce przyznano rację, mieliśmy tę rację od początku" - powiedziała Szydło.

Przywołała także słowa prezesa PiS Jarosław Kaczyńskiego, wypowiedziane jeszcze przed wyborami w 2015 r. Kaczyński mówił wówczas, że pomoc potrzebującym jest potrzebna i należy przeznaczyć na nią nawet ogromne środki finansowe, ale nie należy lekceważyć bezpieczeństwa polskich obywateli.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy