Reklama

Reklama

Szefernaker o "kolejnej kompromitacji lidera totalnej opozycji"

"Kolejna kompromitacja lidera totalnej opozycji" - wiceminister MSWiA Paweł Szefernaker odniósł się w ten sposób do wypowiedzi lidera PO Grzegorza Schetyny o zachowaniu posła PO Michała Szczerby. Według niego to Schetyna jako minister spraw wewnętrznych wydał rozporządzenie, że wypisanie nazwisk policjantów na mundurze nie dotyczy "okoliczności występowania w szyku zwartym".

"Kolejna kompromitacja lidera totalnej opozycji. @SchetynadlaPO mówi, że 'pamięta jak policjanci z dumą mieli wypisane nazwiska na mundurach'. Tymczasem to Schetyna jako szef MSWIA wydał rozporządzenie, które wskazuje, że nie dotyczy to 'okoliczności występowania w szyku zwartym" - napisał we wtorek Szefernaker na Twitterze.

Szefernaker na Twitterze opublikował też zdjęcie fragmentu rozporządzenie szefa MSWiA ws. umundurowania policjantów, które mówi: "Dopuszcza się noszenie oznaczenia identyfikacji imiennej na ubiorze galowym, wyjściowym lub ćwiczebnym, z wyjątkiem okoliczności występowania w szyku zwartym". Opublikował również zdjęcie fragmentu rozporządzenia podpisanego przez Schetynę jako ministra MSWiA.

Reklama

Wiceminister odniósł się w ten sposób do wcześniejszej wypowiedzi lidera PO Grzegorza Schetyny w Polsat News. Schetyna został zapytany, jak ocenia zachowanie posła PO Michała Szczerby. Szczerba w sobotnim wpisie na Twitterze podał dane policjanta, który według niego pobił jednego z protestujących pod Sejmem.

"Rozumiem to działanie, dlatego, że też jako minister spraw wewnętrznych - jak już jesteśmy w tym czasie - pamiętam, jak z dumą policjanci mieli nazwiska wypisane na mundurach, żeby nie było działań anonimowych. To w takim wariancie dobrych demokracji" - powiedział Schetyna.

"Dzisiaj tych nazwisk nie ma, więc rozumiem, że jeżeli się chce anonimizować działania policjantów, to poseł Szczerba miał prawo wskazać tę osobę i ujawnić to nazwisko. Ja jestem absolutnie przekonany, że tak powinno być. Nie ma anonimowych działań, nie ma anonimowych organizatorów wykręcania rąk, duszenia czy używania siły fizycznej w sposób nieuzasadniony. To ci wszyscy, którzy to robią - i mówię to z wielkim szacunkiem dla policji, dla munduru policji państwowej - wszyscy muszą sobie zdawać sprawę, nikt nie jest anonimowy, nikt z was nie będzie anonimowy" - argumentował lider PO.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje