Reklama

Reklama

Szef polskiego MSZ potwierdza: Spotkam się z Pompeo

Uczestniczący w Bratysławie w międzynarodowej konferencji na temat bezpieczeństwa GLOBSEC 2018 polski minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz potwierdził w piątek, że w poniedziałek udaje się do USA na rozmowy z sekretarzem stanu Mikem Pompeo.

Podkreślił, że kontakty polsko-amerykańskie są bardzo regularne i intensywne. "Cztery miesiące temu przyjmowałem Rexa Tillersona. Z Mikem Pompeo widziałem się podczas szczytu NATO. Zostaliśmy sobie przedstawieni. Teraz jest nowym sekretarzem stanu" - powiedział. Jak zaznaczył, rozmowy będą dotyczyły spraw bilateralnych, ale także polityki wielostronnej, co wiąże się zasiadaniem przez Polskę w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

"Tematy dwustronne to zapewnienie bezpieczeństwa przez żołnierzy amerykańskich. Polska wyraża za to wdzięczność. Chcemy silnego umocowania wojskowego USA w Polsce" - wskazał.

Reklama

Ujawnił też, że będzie chciał zaproponować zwiększenie amerykańskiej obecności w Polsce. "Drugą sprawą jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego" - dodał.

Kwestia Nord Stream 2

Temat Nord Stream poruszono podczas dyskusji panelowej na temat polityki Grupy Wyszehradzkiej. Obok szefa polskiego MSZ uczestniczyli w niej minister spraw zagranicznych Czech Martin Stropnicky, sekretarz stanu w słowackim MSZ Ivan Korczok oraz minister stanu w MSZ Węgier Levente Magyar. Na pytanie z sali dotyczące solidarności europejskiej min. Czaputowicz odpowiedział, że Europa zaprezentowała solidarność z Wielką Brytanią po próbie otrucia Siergieja Skripala, a obecnie "niby traktujemy Rosję jak agresora, a z drugiej strony chcemy robić z nią interesy". Kwestia Nord Stream 2 ma kluczowe znaczenie dla jedności całej Europy - podkreślił.

W kuluarach konferencji minister Czeputowicz odniósł się do jednego z wątków w dyskusji. "Słyszymy często, że Polska to nieliberalna demokracja. Ja określam to całkiem odwrotnie". Przypomniał, że podstawy liberalizmu to swoboda przepływu towarów, kapitału i usług oraz wolna konkurencja. "My tego bronimy, natomiast Europa wprowadza protekcjonizm, np. ograniczenia dotyczące pracowników delegowanych czy kierowców ciężarówek" - tłumaczył.

Jak mówił, sztuczne ograniczanie konkurencji szkodzi całej UE. "My chcemy, żeby unia się rozwijała, my należymy do krajów najszybciej się rozwijających, przez co Unia może się rozwijać" - powiedział.

"Liberalizm to nie małżeństwa jednopłciowe"

Podkreślał, że "rozumie liberalizm nie jako progresywizm, według którego liberalizm polega na dopuszczeniu do małżeństw jednopłciowych". Jak mówił chodzi o liberalizm, "który dotyczy swobód gospodarczych i wsparcia całego społeczeństwa obywatelskiego, także grup chrześcijańskich, a nie tylko lewackich czy lewicowych". Podkreślał, że częścią składową takiego liberalizmu jest obrona praw człowieka, co jest w Polsce realizowane.

"Demokracja to dla mnie przede wszystkim rządy ludu. Wybieranie przedstawicieli przez społeczeństwo w demokratycznych wyborach, a później sprawowanie rządów" - podkreślił. Jak zauważył, próbuje się ograniczać demokrację. "Dla elit Europy Zachodniej demokracja to taki system, w którym społeczeństwa wybierają władze, które odpowiadają tym elitom. I zgodnie z tą definicją na Węgrzech nie ma demokracji, bo tam zostały wybrane władze, których te elity nie akceptują. My bronimy parlamentarnej demokracji, bo trzeba szanować demokrację i wybory ludzi" - powiedział.

Podczas dyskusji panelowej przedstawiciel Węgier podnosił kwestię uzurpowania sobie nadmiernej roli politycznej przez urzędników Komisji Europejskiej. Zdaniem min. Czaputowicza, jest to związane z brakiem stosownej legitymacji, którą mogą dać wybory. Komisja "podejmuje decyzje nieakceptowalne, co prowadzi do tego, że społeczeństwa się odwracają. W mniejszym stopniu w Europie +naszej+, w większym stopniu na przykład we Włoszech czy Francji" - zaznaczył. (PAP)

Z Bratysławy Piotr Górecki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne