Reklama

Reklama

Szef MSZ: Polsko-francuskie konsultacje przełożone, nie odwołane

Polsko-francuskie konsultacje międzyrządowe zostały przełożone (nie odwołane) na inny termin; będą poprzedzone konsultacjami ministrów spraw zagranicznych w najbliższych dniach - poinformował szef MSZ Witold Waszczykowski w oświadczeniu przesłanym w piątek mediom.

W piątek Pałac Elizejski podał, że Prezydent Francji Francois Hollande odłożył planowaną wizytę w Polsce na skutek fiaska rozmów w sprawie śmigłowców Caracal produkowanych przez Airbusa. Wizytę w Polsce odwołał także minister obrony Francji.

Reklama

"Polsko-francuskie konsultacje międzyrządowe zostały przełożone (nie odwołane) na inny termin. Będą poprzedzone konsultacjami ministrów spraw zagranicznych w najbliższych dniach" - napisał Waszczykowski w oświadczeniu.

"Strona polska wykazała pełną otwartość"

Podkreślił, że w trakcie trwających od roku negocjacji, strona polska wykazała pełną otwartość i gotowość do wypracowania rozwiązań możliwych do zaakceptowania przez obie strony. "Dla polskiego rządu absolutnym priorytetem było zagwarantowanie bezpieczeństwa państwa i zapewnienie warunków do rozwoju polskiego przemysłu obronnego" - zaznaczył szef MSZ.

"Poszliśmy na liczne istotne ustępstwa, jednakże dalsza elastyczność Polski w tej sprawie była ograniczona. Ostateczna oferta Airbus Helicopters nie spełniła naszych oczekiwań. Ze względu na utrzymujące się rozbieżności w stanowiskach negocjacyjnych obu stron osiągnięcie kompromisu okazało się niemożliwe" - podkreślił Witold Waszczykowski. 

"Jesteśmy przekonani, że zakończenie procedury zakupu śmigłowców bez podpisania kontraktu nie wpłynie na całokształt współpracy z Francją. Nasze relacje dwustronne mają strategiczny charakter i opierają się na szerokim spektrum wspólnych priorytetów i projektów" - napisał w oświadczeniu Waszczykowski.

Wizyta Hollande'a była planowana na czwartek, 13 października, w ramach polsko-francuskich konsultacji międzyrządowych. Miał mu towarzyszyć minister spraw zagranicznych Jean-Mark Ayrault. Pałac Elizejski podał, że Hollande polecił szefowi dyplomacji, by "szybko udać się do Warszawy".

Caracal został wybrany do końcowych rozmów

Caracal, produkcji Airbus Helicopters, został wybrany do końcowych rozmów w przetargu na wielozadaniowe śmigłowce dla polskiego wojska w kwietniu ub. roku. Wartość zamówienia miała wynosić 13,5 mld zł. Negocjacje umowy offsetowej rozpoczęły się 30 września ub. roku. Jej zawarcie było warunkiem podpisania kontraktu o dostawie 50 wiropłatów.

We wtorek Ministerstwo Rozwoju, które prowadziło rozmowy offsetowe, poinformowało, że "Polska uznaje za zakończone negocjacje umowy offsetowej" ws. Caracali. Jak podano, kontrahent nie przedstawił oferty "zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwo państwa polskiego". "Rozbieżności w stanowiskach negocjacyjnych obu stron uniemożliwiają osiągnięcie kompromisu, w związku z czym dalsze prowadzenie rozmów jest bezprzedmiotowe" - wskazano.

W piątkowym oświadczeniu MON napisało m.in., że "rząd francuski był w pełni świadomy, że powodzenie umowy zależy od porozumienia w sprawie offsetu". Według resortu obrony "mimo wielu ofert ze strony Polski przedstawianych przez Ministra Rozwoju, strona francuska w ciągu dziewięciomiesięcznych negocjacji odrzuciła polskie propozycje offsetu". W tej sytuacji - napisano - minister rozwoju "uznał dalsze negocjacje za bezzasadne".

Decyzja o wyborze śmigłowca Caracal wzbudziła sprzeciw PiS i związków zawodowych działające w zakładach, których oferty zostały odrzucone - PZL Mielec, należących do amerykańskiej korporacji Sikorsky z maszyną Black Hawk, i PZL Świdnik - będących własnością Leonardo Helicopters proponujących maszynę AW149.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje