Reklama

Reklama

Szczerski o debacie: Wielki sukces rządzących w Polsce

"Po debacie w PE jest 2:0 dla rządzących. Wizyty prezydenta Andrzeja Dudy i premier Beaty Szydło w Brukseli i Strasburgu są dowodem, że rządzący dzisiaj są mocniejsi, a opozycja znacznie słabsza" - ocenił we wtorek prezydencki minister Krzysztof Szczerski.

Zapis debaty w PE minuta po minucie znajdziesz TUTAJ.

Reklama

Zdaniem Szczerskiego debata o sytuacji w naszym kraju, która we wtorek odbyła się w Parlamencie Europejskim w Strasburgu, to "wielki sukces rządzących w Polsce"

"Wczorajsza wizyta pana prezydenta Dudy w Brukseli, dzisiaj pani premier Szydło w Strasburgu daje jasny dowód na to, że rządzący dzisiaj są mocniejsi, opozycja znacznie słabsza. Wpadła we własne sidła" - powiedział minister w TVP Info. Jak dodał, jeśli ktoś liczył na to, że może użyć Brukseli jako skutecznej broni na rząd w Polsce, "to po prostu się głęboko rozczarował".

"Nie ma frontu przeciwko Polsce"

Podkreślił, że w PE nie było jednolitego frontu przeciwko Polsce, lecz bardzo różne głosy. "Naprawdę nie ma żadnego jednolitego zaniepokojenia Europy Polską. Nic takiego w ogóle nie ma miejsca" - zapewnił Szczerski.

"Wczoraj prezydent Duda w Brukseli, dzisiaj premier Szydło w Strasburgu. 2:0 dla rządzących w Polsce. (...) Dzisiaj ci, którzy te emocje próbowali wywołać, ponieśli druzgocącą porażkę. Negatywne emocje wobec Polski poniosły porażkę. Prawda zwyciężyła i fakty" - powiedział.

"Ci, którzy mieli nadzieję, że Bruksela obali rząd w Polsce, że Strasburg obali rząd w Polsce, że rząd w Polsce będzie w głębokiej defensywie, że spadnie z konia, dzisiaj wiedzą, że jest odwrotnie. Pan prezydent Duda wczoraj w Brukseli, dzisiaj pani premier w Strasburgu spowodowali, że rząd w Polsce siedzi mocno na koniu, trzyma lejce" - powiedział Szczerski. Natomiast opozycja - jego zdaniem - jest w "kompletnej rozsypce".

"Wrogowie rodzą się z niewiedzy"

Zdaniem prezydenckiego ministra Polska nie powinna mieć i nie ma wrogów w Europie, ale tylko wtedy, gdy politycy na temat naszego kraju wypowiadają się na podstawie faktów. "Wrogowie się rodzą z uprzedzeń, ze stereotypów, z niewiedzy, z niekompetencji, z hochsztaplerstwa, z manipulacji. Niestety, niektórzy politycy w Polsce próbowali takimi argumentami rozkręcić tę debatę, ale dzisiaj ta debata według mnie, po dzisiejszym dniu, całkowicie zagaśnie. Już ten argument jakiegoś frontalnego zaniepokojenia Europy powinien po prostu zejść z propagandy opozycyjnej w Polsce" - powiedział Szczerski.

Jego zdaniem wtorkowa debata w PE "ośmieszyła narrację, jakoby nie było w Polsce demokracji".

Prezydencki minister ocenił, że Polska musi do siebie przekonywać i "przełamywać stereotypy i proste uprzedzenia". "Nikt by sobie nie pozwolił na taką dyskusję o kraju, który jest którymś z silniejszych krajów i stabilnych starych krajów Zachodu. Nikt, nawet jeśli tam by się działy straszne rzeczy, jak molestowanie kobiet w Kolonii" - ocenił.

Zapis debaty w PE minuta po minucie znajdziesz TUTAJ.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje