Reklama

Reklama

Sylwia Spurek odeszła z Wiosny przez Roberta Biedronia?

​Kiedy Sylwia Spurek odchodziła z Wiosny, wszyscy zachodzili w głowę, dlaczego po pół roku europosłanka porzuca kolegów i samego lidera partii. - To nie jest Wiosna, do której wstępowałam - stwierdziła sama zainteresowana, ale nie chciała zdradzać szczegółów. Interia odsłania kulisy, do których nie chce wracać Robert Biedroń.

Sylwia Spurek dostała się do Parlamentu Europejskiego w maju tego roku. W październiku ogłosiła, że rezygnuje z członkostwa w Wiośnie. Oficjalny powód: rozczarowanie partią. "Jest tam wiele osób, które cenię i liczę na współpracę z nimi (...). Będę niezależną posłanką S&D (Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów - red.) w PE. Wartości, program, cele są bez zmian. Dziękuję!" - napisała na Twitterze.  

Reklama

Według naszych informatorów z Parlamentu Europejskiego, przyczyny odejścia europosłanki nie wiążą się z samą partią, a jej liderem. - Sylwia Spurek odeszła z Wiosny przez Roberta Biedronia, który źle ją traktował. Lider Wiosny tylko z pozoru jest czarującym, sympatycznym człowiekiem. W rzeczywistości ma bardzo trudny charakter - mówi jeden z europosłów.  

Konflikty wśród członków tego ugrupowania widać było także na zewnątrz. Na ważnych konferencjach prasowych w europarlamencie pojawiał się tylko Robert Biedroń, choć Wiosna ma troje przedstawicieli w Parlamencie Europejskim. Oprócz Roberta Biedronia i Sylwii Spurek w PE jest także Łukasz Kohut, lider partii w województwie śląskim.   

Bywalcy Parlamentu Europejskiego mogli się przekonać o wewnętrznych niesnaskach m.in. wtedy, gdy Wiosna ogłosiła we wrześniu, że będzie popierać Janusza Wojciechowskiego na stanowisko komisarza ds. rolnictwa. Jak pisały media, "politycy ugrupowania" spotkali się wcześniej z polskim kandydatem w Parlamencie Europejskim.  

"Pytaliśmy o wypowiedzi, a także pewne zachowania pana kandydata na komisarza ds. rolnictwa, dotyczące spraw związanych z praworządnością. Tutaj padły odpowiedzi, które nas satysfakcjonują" - powiedział Biedroń dziennikarzom w Strasburgu. 

Tymczasem z naszych informacji wynika, że na spotkaniu z Wojciechowskim był tylko Biedroń. Sylwia Spurek i Łukasz Kohut w nim nie uczestniczyli. Nasi informatorzy sugerują, że to nie był przypadek. 

Poprosiliśmy europosłankę o komentarz w sprawie kulisów jej odejścia z Wiosny, ale nie chciała wypowiadać się w tej sprawie.

Próbowaliśmy także porozmawiać na ten temat z Łukaszem Kohutem. Początkowo polityk zgodził się na rozmowę. Kiedy jednak wyjaśniliśmy, o co chodzi, przestał odbierać telefony. 

Co o zakończeniu współpracy z Sylwią Spurek ma do powiedzenia Robert Biedroń? Pytaliśmy go kilkukrotnie m.in. o relacje z europosłanką, ale nabrał wody w usta. - Ostatni raz: jest poza Wiosną już. Rozdział zamknięty - przekazał nam lider Wiosny, a obecnie jeden z szefów Nowej Lewicy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje