Reklama

Reklama

Świętokrzyskie: Wójt oskarżony o przestępstwa wyborcze

O przekroczenie uprawnień, niedopełnienie obowiązków, poświadczenie nieprawdy w dokumentach i wyłudzenie poświadczenia nieprawdy oskarżyła kielecka prokuratura wójta gminy Tarłów (Świętokrzyskie), Leszka W. Przestępstwa dotyczą wyborów samorządowych z 2014 r.

Akt oskarżenia obejmuje jeszcze osiem innych osób, w tym sekretarza gminy, Roberta Cz.

Reklama

Jak poinformował w piątkowym komunikacie rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz, akt oskarżenia w tej sprawie Prokuratura Rejonowa Kielce-Zachód skierowała do Sądu Rejonowego w Opatowie.

"Wójt i sekretarz gminy Tarłów są podejrzani o przekraczanie uprawnień i niedopełnianie obowiązków przy sporządzaniu aktów pełnomocnictw wyborczych, poświadczenie nieprawdy w tych dokumentach i wyłudzenie na ich podstawie poświadczeń nieprawdy w kolejnych dokumentach wyborczych" - wynika z komunikatu prasowego.

Z kolei Dariusz L. - pracownik Urzędu Gminy w Tarłowie - jest podejrzany o przekraczanie uprawnień, poprzez poświadczenie nieprawdy w sporządzonych przez niego dokumentach oraz wyłudzenie poświadczenia nieprawdy w dokumentach, związanych z wpisaniem ustalonych osób do rejestru wyborców.

"Pięciu kolejnym oskarżonym zarzucono użycie podstępu w celu nieprawidłowego sporządzenia dokumentów wyborczych i dopuszczenia ich do głosowania w wyborach jako pełnomocników ustalonych wyborców. Jednej osobie zarzucono przywłaszczenie funkcji publicznej, tj. wykorzystanie błędnego przeświadczenia o pełnieniu funkcji funkcjonariusza publicznego i wykonania czynności związanej z jego funkcją, poprzez sporządzenie oświadczenia potwierdzającego zamieszkanie na dokumencie do rejestru wyborców" - podał prokurator.

Dwoje oskarżonych z tej grupy złożyło wnioski o wydanie wyroku skazującego i wymierzenie im kary bez przeprowadzania rozprawy.

Za czyny zarzucane oskarżonym grożą kary do 5 lat pozbawienia wolności.

Wójt Leszek W. i pięć innych osób - w tym Robert Cz. i Dariusz L. - usłyszeli zarzuty w marcu. Prokuratura zawiesiła wówczas Leszka W., Roberta Cz. i Dariusza L. w czynnościach służbowych w Urzędzie Gminy w Tarłowie. Zakazano im też kontaktowania się z ustalonymi osobami i wyznaczono poręczenia majątkowe odpowiednio w wysokości 15 tys., 12 tys. i 8 tys. zł.

Sprawa dotyczy drugiej tury wyborów na wójta gminy Tarłów w 2014 r., w której zmierzyli się urzędujący wcześniej Leszek W. i Lech Wąsik. Wójt wygrał różnicą zaledwie sześciu głosów. Jak się okazało, przed decydującym głosowaniem do list wyborczych dopisano ponad 30 osób - śledczy podejrzewają, że dokonano tego na podstawie nieprawdziwych oświadczeń.

W opatowskim sądzie od ponad roku toczy się proces w sprawie związanej z tymi samymi wyborami. Prokuratura oskarżyła 19 osób o poświadczenie nieprawdy i fałszowanie dokumentów. Według lokalnych mediów, wśród oskarżonych byli m. in. proboszcz i jego rodzice, żona i synowa wójta, sołtys z żoną, gminny urzędnik. Część z oskarżonych dobrowolnie poddała się karze i sąd orzekł wobec nich m.in. kary grzywny.

Jak podają lokalne media, Leszek W. i Lech Wąsik w Tarłowie konkurują ze sobą już ponad 20 lat. Pierwszy rządził z przerwami od 1982 r., gdy jako 27-latek został najmłodszym w kraju naczelnikiem gminy.

W 2002 r. kiedy wprowadzono wybory bezpośrednie na wójtów, drugą turę wygrał Leszek W. (287 głosami), w 2006 r. Wąsik (21 głosami), a w 2010 r. Leszek W. (5 głosami). W 2006 r. na skutek protestu wyborczego doszło do powtórzenia wyborów w jednym z obwodów w gminie - po ponownym głosowaniu Wąsik zachował wówczas stanowisko.

W 2014 r. w II turze wyborów wygrał ubiegający się o reelekcję Leszek W., pokonując kontrkandydata o sześć głosów. Po wyborach pełnomocnik komitetu Wąsika zakwestionował sporządzoną listę rejestru wyborców oraz udzielanie i wykorzystania pełnomocnictw w II turze. Kielecki sąd ustalił, że między I a II turą wyborów do spisu wyborców dopisano 32 osoby, które złożyły w tej sprawie wniosek. Według sądu w co najmniej dziewięciu przypadkach wpisane na listę wyborców osoby nie mieszkały na stałe w gminie Tarłów i dlatego nie powinny mieć prawa głosowania.

Sąd zdecydował o powtórzeniu wyborów, ale rozpatrujący zażalenie na to postanowienie Sąd Apelacyjny w Krakowie zmienił decyzję kieleckiego sądu - orzekł, że na możliwe nieprawidłowe dopisanie osób do listy wyborców, które wskazywano w proteście, można złożyć reklamację, a nie protest wyborczy. Decyzja sądu odwoławczego oznaczała, że wybory wójta w gminie Tarłów były ważne.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy