Reklama

Reklama

Świdnica: Sprawa dwulatka trafi do sądu

W niedzielę nad ranem mieszkanka Świdnicy zauważyła na ulicy chłopczyka, który błąkał się po ulicach miasta. Prawna opiekunka dziecka, 40-letnia babcia, została już przesłuchana przez policję.

Prawdopodobnie dziś do sądu rodzinnego trafi wniosek w sprawie chłopca, który przebywa na obserwacji w szpitalu. Jego babcia może usłyszeć zarzut narażenia zdrowia lub życia dziecka na niebezpieczeństwo, za co grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Sędzia Agnieszka Połyniak, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Świdnicy, zapytana o to, czy kobieta straci prawo do opieki nad wnukiem, powiedziała: "To są wszystko spekulacje, na ten moment nie można niczego zakładać" i przestrzegła przed wydawaniem przedwczesnych wyroków.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy