Reklama

Reklama

Światowy Dzień Długu Ekologicznego opóźniony. Rzeczniczka WWF: Nadal biegniemy ku krawędzi

- Nadal zaczynamy konsumować na kredyt, cztery miesiące przed końcem roku - mówiła Polsat News Katarzyna Karpa-Świderek, rzeczniczka WWF Polska, o Światowym Dniu Długu Ekologicznego, który w tym roku przypadł później niż zwykle. Rozmowa miała miejsce w Uniejowie, gdzie przez dwa dni można odwiedzić eko-miasteczko. Zwieńczeniem imprezy będzie niedzielny (23 sierpnia) koncert "Earth Festival. Gwiazdy dla Czystej Polski".

22 sierpnia zaczynamy żyć na ekologiczny kredyt. Tego dnia przypadł Światowy Dzień Długu Ekologicznego w 2020 r. To trzy tygodnie później niż w zeszłym roku.

Reklama

Nadal jednak przejadamy zasoby planety w tempie, które nie pozwala na ich odtwarzanie, ale epidemia pokazała, że możemy i musimy ograniczyć konsumpcję, emisję gazów cieplarnianych i eksploatację zasobów, jeśli mamy przetrwać.

COVID-19 dał oddech planecie

Katarzyna Karpa-Świderek, rzeczniczka WWF Polska, w rozmowie z prowadzącymi program "Dzień dobry w Polsat News", nadawanym w niedzielę (23 sierpnia) z Uniejowa, podkreślała, że kiedy rozpoczynano badania światowego dnia długu ekologicznego, to "Ziemianie byli w stanie dociągnąć do początku roku". 

Zauważyła, że COVID-19 dał oddech planecie, ale "nadal biegniemy ku krawędzi, którą jest klimatyczna katastrofa". - Tylko biegniemy przez chwilę ciut wolniej - mówiła Karpa-Świderek.

"Teraz jest czas na zieloną transformację gospodarki"

- Dla planety to jak chwila oddechu i choć przyczyna jest dramatyczna - epidemia koronawirusa, pokazuje, jak bardzo Ziemia potrzebuje odpocząć od naszej nadmiernej aktywności, naszej wszędobylskości. Jeżeli ten oddech skończy się wraz z epidemią i wrócimy do tego, co było, odsunięty w czasie Dzień Długu Ekologicznego będzie tylko jednorazową anomalią i wrócimy do przejadania zasobów z każdym rokiem wcześniej. Teraz jest czas na zieloną transformację gospodarki, skoro wirus zatrzymał nas w biegu - mówi rzeczniczka WWF Polska.

To właśnie spowolnienie gospodarki i zakaz przemieszczania się spowodował znaczne zmniejszenie emisji dwutlenku węgla oraz spadek pozyskiwania drewna, co jest najistotniejszym składnikiem zaciąganego przez nas ekologicznego długu. Zamrożenie mocno zaważyło na prowadzonych przez Global Footprint Network statystykach.

To przesunięcie stanowi największą w historii jednoroczną zmianę od początku ich prowadzenia, czyli od lat 70. XX w. Nawet w czasie recesji w 2008 roku, nie przesunęliśmy tego dnia tak daleko, co nie zmienia faktu, że nadal przez ponad cztery miesiące żyjemy na kredyt na naszej planecie.

Rozmowa odbyła się przy okazji "Earth Festival. Gwiazdy dla Czystej Polski", który odbywa się w dniach 22-23 sierpnia w Uniejowie. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy