Reklama

Reklama

Student miał być brutalnie przesłuchiwany przez policjantów

Do olsztyńskiej prokuratury zgłosił się kolejny student, którego mieli brutalnie przesłuchiwać funkcjonariusze komendy miejskiej z Olsztyna - dowiedział się reporter radia RMF FM.​ Do przesłuchania studenta miało dojść pod koniec marca.

Mężczyzna został zatrzymany, gdy jechał jako pasażer w samochodzie znajomego. Policjanci znaleźli w aucie trzy gramy marihuany. - Nie były to narkotyki tego studenta, nic o nich nie wiedział - powiedział reporterowi radia RMF FM mecenas Lech Obara, który reprezentuje poszkodowane osoby.

Reklama

Mężczyzna miał być bity na komendzie przez funkcjonariuszy, którzy zmusili go do przyznania się, że połowa porcji znalezionej w samochodzie jest jego. - Zastanawiam się, czy jego sprawy nie rozdzielić, bo w poprzednich przypadkach przesłuchiwane osoby miały przy sobie niewielką ilość narkotyku, a tutaj o tym nie może być mowy - dodaje Obara.

Kolejne zgłoszenia osób poszkodowanych były powodem, dla którego wczoraj olsztyński Sąd Okręgowy nie zgodził się na zwolnienie oskarżonych policjantów z aresztów. Trzech z nich przebywa w różnych aresztach. Najmłodszy stażem funkcjonariusz, którego udział w przesłuchaniach miał być najmniejszy, po wpłaceniu 10 tysięcy złotych kaucji został zwolniony. Wszystkim oskarżonym grozi 10 lat więzienia.

Prokuratura nie wyklucza również kolejnych zarzutów w tej sprawie. Nieoficjalnie mówi się o przełożonych policjantów, którzy mogli wiedzieć o brutalnych metodach podopiecznych.

Po aferze w olsztyńskiej policji do dymisji podał się Komendant Wojewódzki oraz szef Komendy Miejskiej. Ich odwołania zostały przyjęte. Pion, w którym pracowali oskarżeni funkcjonariusze, został rozwiązany, w jego miejsce powstanie nowy oddział, z nowym kierownictwem. Zatrzymani policjanci przepracowali w komendzie od trzech do dziewięciu lat.

(mpw)

Piotr Bułakowski




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje