Reklama

Reklama

Straż Marszałkowska pomyliła europosła z protestującymi

Europoseł Marek Plura, który pojawił się w Warszawie z okazji konferencji dotyczącej chorób rzadkich, napisał w mediach społecznościowych, że został potraktowany jak jeden z protestujących w Sejmie. "Kazano mi natychmiast wracać do środka" - pisze poseł, który na co dzień porusza się na wózku elektrycznym.

O sprawie europoseł Plura poinformował w mediach społecznościowych. Pisze, że został przez Straż Marszałkowską potraktowany jak protestujący. Kazano mu wracać do środka po odbytym spacerze. Sęk w tym, że Straż Marszałkowska prawdopodobnie nie rozpoznała europosła PO i potraktowała go jak jednego z niepełnosprawnych, którzy od miesiąca protestują w Sejmie.

"Protestujących w #Sejm traktuje się niemal jak w kryminale. Jestem świadkiem. Magda (na zdj.) chciała wyjść na spacer. Strażnik jej nie pozwolił mówiąc, że dzisiejszy spacer już był. Mnie także zaliczono do #ProtestNiepelnosprawnych i kazano mi natychmiast wracać do środka!" - pisze Plura.

Kim jest Marek Plura?

Reklama

Europoseł Plura był dziś w Warszawie z okazji obchodzonego dnia chorób rzadkich. Okazją do spotkania było seminarium w biurze Parlamentu Europejskiego w Polsce zorganizowane pod hasłem "Rzadkie choroby - wartość dodana współpracy europejskiej".

Europoseł Plura powiedział w rozmowie z PAP, że główny problem z chorobami rzadkimi jest taki, że mało jest zajmujących się nimi specjalistów, którzy mogą pomóc chorym. "Sieci referencyjne mają zatem służyć konsultacją i pomocą, jak też przekazywaniem informacji o dostępnych terapiach oraz lekach, nad którymi dopiero prowadzone są badania" - dodał.

Marek Plura, która sam cierpi na jedną z chorób rzadkich, jaką jest rdzeniowy zanik mięśni SMA i porusza się na wózku elektrycznym, wyjaśnił, że za schorzenia rzadkie uznawane są te, które występują u zaledwie 5 osób na 10 tys. mieszkańców.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy