Reklama

Reklama

Strategia Demograficzna 2040. Premier Mateusz Morawiecki przedstawił rządowy projekt

- Dzisiaj mamy ogromną przyjemność zaprezentowania programu demograficznego w ramach Polskiego Ładu. To program, który ma wzmocnić Polskę. Rodzina to mikrokosmos, małe społeczeństwo. Od tego jak w rodzinie dzieci są wychowywane, zależy później przyszłość społeczeństwa - powiedział premier Mateusz Morawiecki na ogłoszeniu Strategii Demograficznej 2040. O tym, że rząd przedstawi w czwartek projekt, nad którym pracował 1,5 roku, Interia informowała jako pierwsza.

- W rodzinie uczymy się odróżniać dobro od zła, uczymy się odpowiedzialności, cierpliwości. Dlatego im wiecej szczęśliwych polskich rodzin, tym bardziej szczęśliwa Polska w przyszłości. Nie chcemy być, jak mówił papież Franciszek, bezpłodną Europą. Chcemy, żeby Polska, a w ślad za tym Europa, wzmacniała się również demograficznie, żeby działo się to poprzez wsparcie rodzin - mówił premier na czwartkowej konferencji.  

Szef rządu podkreślił, że wsparcie polskich rodzin "PiS ma w swoim kodzie genetycznym". - Od początku 2015 r. wzmacniamy rodziny na wszystkich możliwych polach, ale ciągle mamy niedosyt - zauważył Morawiecki.    

Reklama

Strategia Demograficzna 2040 - najważniejsze założenia

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej podczas konferencji przedstawiło najważniejsze założenia Strategii Demograficznej:

- gwarancja elastycznej pracy dla kobiet w ciąży oraz rodziców dzieci do lat 4;

- gwarancja pracy w zmniejszonym wymiarze godzin dla kobiet w ciąży oraz rodziców dzieci do lat 4 poszerzona o zapis, że pracodawca nie może dyskryminować pracownika ze względu na wymiar czasu pracy poprzez wykluczenie go z przywilejów pracowniczych;

- ograniczenie możliwości zawierania umów o pracę na czas określony z osobami w wieku do 40 lat do maksymalnie dwóch umów na łączny czas nieprzekraczający 15 miesięcy;

- objęcie matek ochroną przed zwolnieniem przez okres do roku po powrocie do pracy z urlopu macierzyńskiego lub rodzicielskiego, niezależnie od wymiaru czasu pracy;

- wprowadzenie ochrony przed zwolnieniem z pracy dla ojców w ciągu pierwszego roku życia dziecka; w przypadku małżeństw ta ochrona obowiązywałaby od momentu zajścia żony w ciążę;

- utworzone zostanie modelowe centrum zajmujące się zdrowiem prokreacyjnym. Będzie ono zapewniać kompleksową, wysokospecjalistyczną opiekę.

Maląg: Rodzina jest w centrum uwagi rządu

Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg powiedziała, że "rodzina i budowanie państwa polskiego opartego na szczęśliwych rodzinach" jest w centrum uwagi rządu.

- Te działania zostały już przez nas rozpoczęte. To przede wszystkim podniesienie godności polskich rodzin poprzez programy, które realizujemy od 2015 r., a więc "Rodzina 500 plus", "Dobry Start", program "Mama 4 plus", ale także programy opiekuńcze takie jak "Maluch Plus". To wsparcie dla rodzin się cały czas rozwija - podkreśliła Maląg.

Oceniła, że "strategia demograficzna jest wyzwaniem, gdyż polityka demograficzna nie jest działaniem jednej kadencji". - To musi być stabilne kompleksowe działanie, które przede wszystkim zabezpieczy i da bezpieczeństwo polskim rodzinom i to staramy się robić - zapewniła.

Wyjaśniła też, że polityka prorodzinna rządu wynika z danych, które pokazują konkretne potrzeby rodzin. - (Są to) te wyzwania, jakie polskie rodziny stawiają przed nami i te potrzeby, aby je zaspokoić, a więc zarówno polityka mieszkaniowa, polityka podatkowa, stabilna praca, ale także opieka nad dziećmi do lat trzech. One przede wszystkim znalazły swoje odzwierciedlenie w Polskim Ładzie. Jesteśmy w pełni gotowi i przygotowani do realizowania działań konkretnych, a wiec mieszkań z zagwarantowanym wkładem własnym przez państwo, (...) umarzanie tego wkładu w zależności od tego jak będzie się rodziło drugiej i kolejne dziecko, ale także plan bonu mieszkaniowego, który już bardziej jest adresowany dla rodzin wielodzietnych - wyliczała minister.

Powiedziała też, że całkowicie nowym instrumentem "w zakresie opieki" będzie "rodzicielski kapitał opiekuńczy" - 12 tys. zł, które będzie rodzicom przekazywane w zależności od tego, czy rodzic będzie chciał wykorzystać to wsparcie "w jednym, czy w dwóch latach po ukończeniu przez dziecko roku życia". Zapowiedziała, że ustawa wprowadzająca takie rozwiązanie jest w trakcie przygotowania.


Socha: Nie musimy przekonywać Polaków, żeby chcieli mieć dzieci

Wiceminister Barbara Socha poinformowała, że z badań przeprowadzonych na potrzeby projektu wynika, że Polacy marzą o szczęśliwej rodzinie, opartej na partnerstwie, gdzie najważniejsze są relacje. - My nie musimy Polaków przekonywać do tego, żeby chcieli mieć dzieci. Według niektórych badań, nawet 98 proc. Polaków mówi, że chce mieć dzieci w ogóle, a prawie 40 proc. wskazuje że najlepiej, gdyby było to troje lub więcej dzieci - wskazała wiceminister.

Wyraziła przy tym przekonanie, że "dzięki przyjęciu strategii demograficznej i realizacji priorytetowych obszarów uda nam się osiągnąć cel strategiczny, którym jest podniesienie dzietności do poziomu zbliżonego do zastępowalności pokoleń w perspektywie najbliższych 20 lat". - Ten cel rozpisaliśmy na trzy cele szczegółowe i 12 obszarów działania - dodała.

- Kolejny ważny obszar (zwarty w Strategii - red.) to opieka nad dziećmi do lat trzech. Chcemy odpowiadać tutaj na wszystkie potrzeby Polaków związane z opieką w tym bardzo wymagającym czasie - drugim, trzecim roku życia dziecka - wyjaśniła wiceminister.

Dodała, że rząd z jednej strony będzie kontynuował rozwój infrastruktury instytucji - sieci żłobków, z drugiej strony wprowadzi specjalny instrument - rodzinny kapitał opiekuńczy. Wytłumaczyła, że ma on wspierać rodziny niezależnie od tego, jaką formę opieki dla dziecka wybiorą, czy będzie ją sprawował rodzic czy inny opiekun. Jego celem jest ułatwienie powrotu rodzica do pracy i "rekompensata utraty dochodów", gdyby rodzić chciał podjąć pracę w niepełnym wymiarze lub zatrudnić opiekunkę do dzieci.

Obszary wpływające na dzietność

Jak informowaliśmy w środę, Strategia Demograficzna 2040 to jeden z ważnych projektów Prawa i Sprawiedliwości wpisujący się w szeroko pojętą politykę prorodzinną, czyli jeden z głównych filarów polityki obecnego obozu rządzącego.

Na potrzeby nowej strategii rząd zdefiniował kilkanaście obszarów, które mają wpływ na dzietność, a jest wśród nich m.in. rynek pracy. W połowie ubiegłego roku Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej zleciło badania opinii publicznej, które mają pokazać, co powstrzymuje Polki przed decyzją o urodzeniu dziecka.

ZOBACZ: "Powinniśmy robić wszystko, by współczynnik dzietności zwiększyć"

Zmiany w polityce demograficznej są potrzebne, bo prognoza demograficzna GUS zakłada, że w 2050 roku liczba ludności Polski spadnie do 33 mln 951 tys. (dla porównania w 2020 roku Polaków było nieco ponad 37 mln 958 tys.). Oprócz ujemnego przyrostu naturalnego GUS prognozuje też spadek liczebności kobiet w wieku rozrodczym (15-49 lat) oraz szybkie starzenie się społeczeństwa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje