Reklama

Reklama

Strach przed powodzią

Mieszkańcy południowej i centralnej Polski z niepokojem patrzą w niebo. Rejony te coraz bardziej zagrożone są powodzią. Wieczorem szczególnie niebezpiecznie było w Tomaszowie Mazowieckim.

W ciągu ostatniej doby na przepływającej przez Tomaszów rzece Wolbórka poziom wody podniósł się o dwa metry. - Były prowadzone akcje zapobiegawcze - jednostki straży pożarnej umacniały te wały. W tym momencie wszystko jest pod kontrolą - mówił RMF Leszek Jakubowski, szef zespołu reagowania kryzysowego w Tomaszowie.

Reklama

W Małopolsce woda zalała ponad sto gospodarstw i tysiące hektarów pól w gminach Olesno, Gręboszów, Szczucin oraz w powiecie wadowickim.

Podkarpacie

Na Podkarpaciu po południu alarmy powodziowe obowiązują w gminach na terenie 13 powiatów; w nocy ze środy na czwartek poziom wody w rzekach gwałtownie wzrósł - poinformował Stanisław Szynalik z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie.

- W nocy nastąpił gwałtowny przyrost poziomów wód. Stany wód w Wisłoku, Wisłoce, Ropie i Jasionce wzrosły nawet o dwa metry - dodał Szynalik.

Alarmy powodziowe obwiązują w powiatach: jasielskim, krośnieńskim, ropczycko-sędziszowskim, strzyżowskim, mieleckim; gminie Tryńcza w pow. przeworskim; gminach Boguchwała, Trzebownisko i Tyczyn w pow. rzeszowskim; Białobrzegi, Żołynia, Czarna i Łańcut w pow. łańcuckim; Sanok w pow. sanockim; Haczów w pow. brzozowskim; Brzostek w pow. dębickim oraz na terenie dwóch powiatów grodzkich: Rzeszów iKrosno.

Z kolei pogotowie przeciwpowodziowe nadal dotyczy: powiatów przeworskiego, brzozowskiego; gmin Stalowa Wola, Bojanów, Pysznica, Radomyśl nad Sanem, Zaleszany w pow. stalowowolskim; Grębów, Gorzyce i Barnów Sandomierski w pow. tarnobrzeskim; Zarszyn, Zagórz, Komańcza w pow. sanockim; Laszki w pow. jarosławskim.

W południowo-wschodniej Polsce stany alarmowe są przekroczone m.in. na: Wisłoku w Krośnie, Żarnowej i Rzeszowie; Wisłoce w Krajowicach k. Jasła; Ropie w Topolinach; Jasiołce w Jaśle i Zboiskach oraz na Osławie w Szczawnem.

Śląsk

Sytuacja powodziowa jest trudna, ale - jak informuje centrum zarządzania kryzysowego - opanowana. Przez noc poziom większości rzek podniósł się, jednak jest to głównie spowodowane spływaniem wody ze środowych opadów, która powoli dociera do głównych nurtów. Nie pada deszcz. Jak powiedział Ryszard Słonina z Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego, "sytuacja jest pod kontrolą".

Poziom wody na Odrze, która spowodowała najwięcej lokalnych podtopień, w ciągu nocy podniósł się średnio o ok. 30 cm. W czwartek rano w Chałupkach stan alarmowy tej rzeki przekroczony był o 113 cm, w miejscowości Olza, gdzie wody Odry łączą się ze spływającą z gór rzeką Olzą, o 166 cm, w Krzyżanowicach o 220 cm, a w Koźlu o 106 cm.

- Obecny poziom wód na Odrze nie stanowi żadnego zagrożenia dla Raciborza, natomiast może powodować lokalne podtopienia na terenie gmin Rudniki i Kuźnia Raciborska - powiedział Stanisław Nawrocki z Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Raciborzu, gdzie zagrożenie powodziowego w środę było najpoważniejsze.

Na większości pozostałych głównych śląskich rzek poziom wody również przekracza stany alarmowe, m.in. na Wiśle w Goczałkowicach o 30 cm i w Jawiszowicach o 50 cm, na Brynicy w miejscowości o tej samej nazwie o 77 cm, na Kłodnicy w Gliwicach o 64 cm, a także na Małej Panwi w Krupskim Młynie o 94 cm.

Jak podkreślił Słonina, większość polderów przy tych rzekach została zalana, mieszcząc doraźnie wodę wylewającą się z koryt. Jak dotąd nigdzie nie została podjęta decyzja o ewakuacji ludzi ani budynków.

Śląscy strażacy w ciągu ostatniej doby interweniowali w 459 sytuacjach związanych z lokalnymi podtopieniami. Według informacji Anety Gołębiowskiej ze śląskiej straży pożarnej, najczęściej wypompowywali wodę z zalanych piwnic i posesji, udrażniali przepusty, a także kontrowali stan wałów i innych zabezpieczeń przeciwpowodziowych.

Prognozy pogody dla Górnego Śląska, a zwłaszcza Beskidów - od warunków tam panujących zależy stan głównych rzek przepływających przez region - przewidują możliwość pojawiania się lokalnych, przejściowych opadów. Jednak, w ocenie służb monitorujących poziom rzek, stan wód w ciągu dnia powinien się stabilizować.

Dolny Śląsk

W dwóch dolnośląskich gminach: Nowogrodźcu i Mysłakowicach obowiązuje w czwartek alarm przeciwpowodziowy. Z kolei w sześciu miejscowościach ogłoszono stan pogotowia przeciwpowodziowego. Pogotowie przeciwpowodziowe wprowadzono w: Gryfowie, Mirsku, Lubomierzu, Jeleniej Górze, Czarnym Borze i Kłodzku.

W 27 miejscach w regionie przekroczone są stany alarmowe na rzekach, a w 23 - stany ostrzegawcze. Wysoki poziom wody utrzymuje się na rzekach: Oława, Ślęza, Piława, Bystrzyca, Czarna Woda, Orla i Kamienica.

Coraz mniej stanów alarmowych przekracza woda w dorzeczu Kaczawy. Obniżył się również poziom wody m.in. na Nysie Łużyckiej, Nysie Kłodzkiej, Kwisie i Bobrze.

W regionie ciągle dochodzi do lokalnych podtopień. Woda spływa jednak z pól, a nie wylewa się z rzek. Podtopione zostały budynki gospodarcze i piwnice m.in. w miejscowościach w okolicach Środy Śląskiej, Bolesławca, Ząbkowic Śląskich, Oławy i Wrocławia.

Opolskie

W gminie Cisek, niedaleko Kędzierzyna Koźla uczniowie jednego gimnazjum, dwóch szkół podstawowych i dzieci z jednego przedszkola zostały przed zakończeniem zajęć odwiezione do domów, w obawie, że woda może zaleć drogi dojazdowe.

Zamknięte jest gimnazjum i przedszkole w Cisku, a także szkoły podstawowe w Landzmierzu oraz Roszkowickim Lesie. Budynki nie zostały zalane, ale podnoszący się poziom wody w Odrze może uniemożliwić dzieciom powrót do domów. Placówki będą zamknięte do końca tygodnia.

Na Opolszczyźnie alarm przeciwpowodziowy ogłoszono w 13 gminach - w tym w stolicy województwa, przez którą fala kulminacyjna na Odrze ma przejść w nocy z czwartku na piątek. - Według naszych szacunków, najwyższy poziom Odry w Opolu nie powinien przekroczyć 4 metrów i 40 centymetrów - o 40 cm przekraczając stan alarmowy - powiedział Jarosław Marcinków z CZK.

Lubuskie

W związku z przekroczeniem przez rzeki Bóbr i Czerna stanu alarmowego burmistrz Żagania (Lubuskie) wprowadził w tym mieście alarm powodziowy. W środę podobne zarządzenie wydał burmistrz Szprotawy. Bóbr nadal przekracza tam stan alarmowy. W związku z wysokim stanem tych rzek możliwe są lokalne podtopienia.

Alarm powodziowy nadal obowiązuje w Szprotawie. Podobnie jak w przypadku Żagania zagrożeniem jest Bóbr. W czwartek rano stan alarmowy tej rzeki był przekroczony w Szprotawie o 48 cm.

Cały czas podnosi się Odra, która w czwartek rano osiągnęła stan alarmowy w Nowej Soli. Blisko tego poziomu jest również na kilku innych wodowskazach w południowej części Lubuskiego. Na wysokim poziomie utrzymuje się Nysa Łużycka w Gubinie, gdzie przekraczała stan alarmowy o 22 cm.

Świętokrzyskie

Na terenie ośmiu powiatów i gmin woj. świętokrzyskiego obowiązuje pogotowie lub alarm przeciwpowodziowy. Nigdzie nie wystąpiła jednak konieczność ewakuowania mieszkańców.

Największe obawy budzi Wisła, która na całym odcinku przekroczyła stan ostrzegawczy, a w Zawichoście i Annopolu o kilkadziesiąt centymetrów przewyższa stan alarmowy. Stany alarmowe przekroczyły też w kilku miejscowościach dopływy: m.in. Nida, Kamienna, Czarna i Łagowica. Na lokalnych ciekach sytuacja zaczyna się stabilizować, ponieważ ustały opady deszczu.

Dowiedz się więcej na temat: bóbr | pogotowie | woda | strach | stan alarmowy | powódź | poziom wody | wody

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje