Reklama

Reklama

Stan wyjątkowy. Tracą także te firmy, które nie są w strefie

​Właściciele gospodarstw agroturystycznych, restauracji i hoteli, działających tuż obok strefy stanu wyjątkowego, również mówią o straconych zarobkach. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o rekompensacie utraconych dochodów dla firm, ale tylko z obszaru, do którego nie mogą wjeżdżać turyści.

Minister administracji i spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński zauważył w środowym komunikacie informującym o decyzji rządu, że obywatele prowadzący w pasie przygranicznym działalność gospodarczą są w czasie trwania stanu wyjątkowego narażeni na straty. "Projekt ustawy MSWiA przewiduje jasny, czytelny mechanizm wypłacania środków przedsiębiorcom m.in. z branży hotelarskiej czy gastronomicznej, których działalność jest chwilowo utrudniona" - dodał.

Pracowników jednego z dużych hoteli przy drodze do Terespola (woj. lubelskie) i przejścia z Białorusią - tuż przed strefą zamkniętą - zapytano o wpływ stanu wyjątkowego na pracę. Według obsługi obiektu, nie ma problemów z przemieszczaniem się osób, które mieszkają w strefie, a pracują za nią. Są tylko kontrolowani na wjeździe do strefy.

Hotel stracił jednak część rezerwacji, ponieważ zostały odwołane imprezy w objętym strefą Terespolu. Osoby, które chciały brać w nich udział odwołały noclegi. - Nie wiemy jeszcze, czy rządowa pomoc obejmie też nas i firmy w podobnej sytuacji. Jesteśmy formalnie poza strefą, więc prawdopodobnie nie, ale czekamy na szczegóły - powiedziała jedna z prowadzących obiekt.

Reklama

Stracili klientów i dostęp do sklepu

Także gospodarstwo agroturystyczne, które ma bezpośredni dostęp do Krzny i organizuje spływy kajakowe, liczy się z ograniczeniem zarobku na koniec lata. Krzna jest tuż przy strefie zamkniętej i weekendowy spływ odwołały dwie grupy - miało płynąć 15 kajaków.

- Generalnie widzimy, że turyści odwołują przyjazdy. Do końca jesieni nie chcą przyjeżdżać, nie wiedząc, co się będzie działo i jak wygląda tu przemieszczanie się - powiedziała gospodyni, która spodziewa się, że rządowa pomoc raczej do niej nie trafi. 

Kobieta przypomina, że "potrzebne byłby szczegółowe papiery, a rezerwacje i odwołanie ich spływają głównie telefonicznie". Pytana, czy strefa nie przeszkadza jej w życiu, powiedziała, że dla niej jednym z utrudnień są zakupy w sklepie spożywczym. 

- Ten, z którego korzystaliśmy jest w Terespolu - to teraz w strefie - więc musimy nadkładać drogi, by zrobić podstawowe zakupy. Można wjechać do lekarza, czy apteki i przy okazji kupić coś w spożywczym, ale nie oszukujemy, nadkładamy drogi - wyjaśniła.

Stan wyjątkowy. Rekompensaty dla przedsiębiorców

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o rekompensacie dla przedsiębiorców z obszaru objętego stanem wyjątkowym w części woj. podlaskiego i lubelskiego. Zgodnie z projektem, rekompensatę będą mogli otrzymać przedsiębiorcy oraz rolnicy świadczący usługi hotelarskie, przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą w zakresie gastronomii oraz piloci wycieczek i przewodnicy turystyczni. Rekompensata będzie też przysługiwała przedsiębiorcom prowadzącym działalność organizatora turystyki lub podmiotu ułatwiającego nabywanie powiązanych usług turystycznych.

Rekompensatę ustalono za okres 30 dni trwania stanu wyjątkowego w wysokości 65 proc. średniego miesięcznego przychodu wnioskodawcy w okresie obejmującym czerwiec, lipiec i sierpień 2021 r. Przedsiębiorca ubiegający się o rekompensatę powinien dołączyć do wniosku dokumenty potwierdzające informacje o przychodzie. Wojewoda wydaje decyzję w sprawie rekompensaty niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku.

Projekt przyjęty przez rząd zakłada, że rekompensatę mogą uzyskać przedsiębiorcy na obszarze obejmującym obręby ewidencyjne wymienione w rozporządzeniu prezydenta wprowadzającym stan wyjątkowy w przygranicznym pasie 115 miejscowości w województwie podlaskim i 68 miejscowości w województwie lubelskim.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy