Reklama

Reklama

Sprawdzili umiejętności gimnazjalistów. Oto wyniki

Gimnazjaliści mają problemy z zadaniami typu otwartego oraz z interpunkcją i ortografią - takie są wnioski z badania umiejętności humanistycznych przeprowadzonego przez Instytut Badań Edukacyjnych.

Doktor Krzysztof Biedrzycki tłumaczył, że gimnazjaliści często nie radzili sobie z zadaniami typu otwartego. - Były pytania zamknięte, które ich jakoś naprowadzały, po czym sami musieli sobie poradzić z konkluzją. Tam, gdzie prowadziliśmy ich za rękę, to odpowiadali dobrze. Tam gdzie tę rękę puściliśmy, to nagle tonęli - mówił.
Krzysztof Biedrzycki zauważył, że młodzież posługuje się przede wszystkim współczesnym językiem. Przyzwyczajeni są do skrótowych zwrotów, które są przecież popularne dzięki sms-om czy komunikatorom internetowym. Stąd na przykład problem, żeby napisać podanie. Zauważa jednak, że gimnazjaliści znacznie lepiej się wypowiadają, nawet językiem urzędowym. Problem polegał jednak na tym, że nie słuchają rozmówcy. To znaczy, że nie reagują na to, co powiedział przedmówca, tylko w tym czasie w głowie przygotowują sobie swoją wypowiedź.
Wielkim problemem gimnazjalistów jest też interpunkcja. Potrafią w zdaniu złożonym wskazać zdanie podrzędne i nadrzędne, nie mają jednak pojęcia, że trzeba tam postawić przecinek.
Podobnie jest z ortografią. Na przykład gimnazjaliści wiedzą, że "ó" wymienia się na "o", ale oni i tak napiszą "u".
W badaniu wyszło też, że nauczyciele za bardzo trzymają się tradycyjnego języka. Zdaniem Krzysztofa Biedrzyckiego, powinni oni otworzyć się trochę na język młodzieżowy. Dzięki temu nawiążą dialog, który pozwoli przekazać młodzieży również inne systemy wypowiedzi.
Badanie zostało przeprowadzone w 180 szkołach i obejmowało wszystkie klasy gimnazjum. W sumie wzięło w nim udział prawie 17 tysięcy uczniów, ale także prawie 500 nauczycieli.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje