Reklama

Reklama

Sprawa Sławomira Nowaka. Zatrzymano trzy kolejne osoby

We wtorek (29 września) zatrzymano trzy kolejne osoby w związku ze śledztwem przeciwko byłemu ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi - przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Aleksandra Skrzyniarz.

- Wśród zatrzymanych są m.in. były prezes polskiego koncernu paliwowo-energetycznego Dariusz K. oraz były członek zarządu spółek energetycznych Wojciech T. - podała we wtorek rano prokuratura. 

Reklama

Jak podaje TVP Info, chodzi o byłego prezesa PKN Orlen Dariusza Jacka K. oraz byłego członka zarządu spółek energetycznych Wojciecha T., związanego m.in. z PGE i Energą. Wśród zatrzymanych jest też Leszek K.

Podejrzenie łapówki w wysokości kilkuset tys. zł

Zatrzymani mężczyźni zostaną doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie usłyszą zarzuty. Chodzi o podejrzenie wręczenia Sławomirowi Nowakowi łapówek na łączną kwotę kilkuset tysięcy złotych w zamian za pomoc w kwestiach związanych z objęciem przez nich intratnych stanowisk.

- Zarzuty dotyczą okresu, w którym Sławomir Nowak pełnił funkcję szefa gabinetu politycznego prezesa Rady Ministrów oraz okresu sprawowania przez niego urzędu ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej - poinformowała prok. Skrzyniarz i dodała, że decyzja w kwestii zastosowania środków zapobiegawczych zostanie podjęta po przesłuchaniach. 

Obecnie - w obecności zatrzymanych - trwają przeszukania ich mieszkań. 

Czytaj również: Skrytki jak w gangsterskim filmie. Wiemy, gdzie Sławomir Nowak miał ukrywać pieniądze

Proceder w latach 2012-2016

Jak ustaliła Polska Agencja Prasowa, według prokuratury Dariusz K. za posadę w PKN Orlen miał zapłacić byłemu ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi w sumie prawie 200 tys. złotych. Łapówki - według śledczych - wręczał regularnie w latach 2012-2016 za pośrednictwem "osoby trzeciej", także zatrzymanej przez CBA. W imieniu Dariusza K. łapówki przekazywać miał Leszek K. 

Wojciech T. miał przekupić Sławomira Nowaka dwukrotnie. Raz, gdy Nowak był jeszcze szefem gabinetu u premiera Donalda Tuska, by załatwić sobie stanowisko w PGE, a kolejny raz - gdy Nowak pełnił już funkcję ministra transportu. Kilkadziesiąt tysięcy złotych łapówki miało mu zapewnić stanowisko w zarządzie Energi.

Prokuratura planuje we wtorek przeprowadzić kolejne czynności także z udziałem Sławomira Nowaka. 

Zarzuty wobec Sławomira Nowaka

Były minister transportu i były szef ukraińskiej agencji drogowej Sławomir Nowak został zatrzymany pod koniec lipca w związku z podejrzeniem korupcji, kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i praniem brudnych pieniędzy. Wraz z nim zatrzymano byłego szefa jednostki wojskowej GROM Dariusza Z. i przedsiębiorcę Jacka P. Na początku sierpnia doszło do zatrzymania czwartej osoby związanej ze sprawą - Aleksandra D. 

Po złożeniu wyjaśnień w prokuraturze Nowak usłyszał zarzut kierowania w okresie od października 2016 r. do września 2019 r. zorganizowaną grupą przestępczą, czerpiącą korzyści z korupcji. Były polityk jest podejrzany o żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych i osobistych w zamian za przyznawanie prywatnym podmiotom kontraktów na budowę i remont dróg na Ukrainie, a także o pranie pieniędzy. W efekcie tych przestępstw miał uzyskać 1,3 mln zł.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne