Reklama

Reklama

Sprawa pomnika w Pieniężnie podzieliła radnych sejmiku województwa

Zamiar rozebrania pomnika gen. Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie podzielił we wtorek radnych woj. warmińsko-mazurskiego: radni PiS solidaryzują się z tymi, którzy pomnik chcą usunąć, ale komisja mniejszości narodowych uznała, że sprawa szkodzi Polsce.

Na wtorkowej sesji sejmiku woj. warmińsko-mazurskiego najpierw radni PiS bezskutecznie zabiegali, by debatę nad sprawą pomnika wprowadzić do porządku obrad, potem zgoła odmienne od PiS stanowisko w tej sprawie wyraził przedstawiciel sejmikowej komisji mniejszości narodowych i etnicznych, wreszcie głos w tej sprawie zabrał wicemarszałek województwa Jarosław Słoma (PO), który stwierdził, że "wszyscy licytują się w tej sprawie na bycie większym patriotą".

Pod koniec stycznia radni Pieniężna podjęli uchwałę wyrażającą wolę rozebrania pomnika gen. Czerniachowskiego. Poległy podczas walk w Prusach Wschodnich generał był odpowiedzialny za likwidację oddziałów AK na Wileńszczyźnie.

Reklama

Uchwała ta wywołała burzę w Rosji, oburzenie w tej sprawie wyraziło m.in. rosyjskie MSZ, a gubernator obwodu kaliningradzkiego Nikołaj Cukanow zauważył, że takie działania nie powinny być podejmowane jednostronnie. W ubiegłym tygodniu Rosjanie zorganizowali pod pomnikiem uroczystości związane z 69. rocznicą śmierci Czerniachowskiego, a przed uroczystościami bez wiedzy i zgody władz Pieniężna uporządkowali teren wokół pomnika, a sam pomnik odmalowali. W uroczystościach nie wzięli udziału ani wojewoda, ani burmistrz Pieniężna.

W uchwale, nad którą debaty chciało we wtorek PiS, stwierdzono m.in., że "nikogo nie powinno oburzać, że przedstawiciele społeczeństwa Pieniężna nie chcą pomnika gloryfikującego jawnego wroga Rzeczypospolitej". W uchwale tej zawarto też stwierdzenie, że podpisani pod nią radni "wyrażają sprzeciw wobec nacisku Federacji Rosyjskiej na społeczność Pieniężna i wzywają Rząd RP do podjęcia odpowiedniej reakcji na ingerencję obcego państwa w autonomiczne sprawy lokalnej samorządności".

"Szkodzą polskiej racji stanu"

Radny PiS Jacek Perliński po oczytaniu tej uchwały zaapelował do radnych, by indywidualnie podpisywali się pod nią i zapowiedział, że PiS wyśle ją radnym Pieniężna. Podpisali ją radni PiS.

Po Perlińskim głos w sprawie pomnika Czerniachowksiego zabrał Władysław Mańkut (SLD), który jest przewodniczącym sejmikowej komisji mniejszości narodowych i etnicznych. Mańkut poinformował, że na ostatnim posiedzeniu komisja podjęła w tej sprawie uchwałę, w której stwierdzono, że działania radnych Pieniężna "nie służą utrzymaniu dobrosąsiedzkich stosunków z obwodem kaliningradzkim, wpływają negatywnie na rozwój małego ruchu granicznego i szkodzą polskiej racji stanu w stosunkach z Federacją Rosyjską".

Dyskusję radnych w tej sprawie zakończył wicemarszałek Słoma, który powiedział, że w jego ocenie "sprawa przybrała zgoła inny obrót od tego, jaki miała mieć w intencji radnych Pieniężna". - Teraz gra tu taka muzyka, jakiej chce Moskwa, czyli jesteśmy pokazywani jak naród antyrosyjski - skwitował wicemarszałek i dodał, że "jest to przedsmak tego, co by było, gdyby doszło do zmiany władzy". - Jedną wojenkę z Rosją mielibyśmy na górze, a drugą, tu lokalnie, na dole - stwierdził Słoma.

Uchwała samorządu Pieniężna o woli rozebrania pomnika została przesłana do zaopiniowania Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Zgodnie z umową dwustronną z 1994 r. musi ona konsultować ze stroną rosyjską wszelkie inicjatywy dotyczące miejsc upamiętnienia rosyjskich ofiar wojen w Polsce.

Pomnik Czerniachowskiego zbudowano na początku lat 70. ub. wieku przy wjeździe do Pieniężna. Prawdopodobnie niedaleko tego miejsca radziecki dowódca został śmiertelnie ranny podczas operacji wschodniopruskiej w lutym 1945 r. Generała pochowano w Wilnie, a po odzyskaniu przez Litwę niepodległości, jego szczątki przeniesiono na cmentarz w Moskwie. Wileński pomnik Czerniachowskiego przeniesiono natomiast do rosyjskiego Woroneża.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje