Reklama

Reklama

"Spisek generałów": Postępowanie trwa. Wiele niewiadomych

Kolejne posiedzenie sejmowej komisji do spraw służb specjalnych też będzie poświęcone aferze podsłuchowej. We wtorek członkowie komisji przez 5 godzin, za zamkniętymi drzwiami, pytali szefów służb o aferę podsłuchową i rewelacje opisane ostatnio w "Gazecie Wyborczej".

Dziennikarze podali, że w ramach ministerstwa spraw wewnętrznych i policji działała specjalna grupa, która miała inwigilować byłych szefów służb i jednego z obecnych. Za wszystkim miał stać ówczesny szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz obawiający się "spisku generałów".

Reklama

Po posiedzeniu Marek Biernacki z PO powiedział, że posłowie chcą wezwać szefa służby kontrwywiadu wojskowego i jeszcze raz chcą rozmawiać z szefem CBA. Na pytanie o swoje wnioski dotyczące "spisku generałów" i specjalnej grupy nie chciał odpowiedzieć. Powiedział jedynie, że postępowanie trwa, a swoją opinię wyrazi po jego zakończeniu. Dodał jednak, że szefowie służb w postępowaniu nie widzą nieprawidłowości.

Marka Opiołę z PiS dzisiejsze posiedzenie komisji utwierdziło w przekonaniu, że potrzebna jest komisja śledcza w tej sprawie. Poseł ocenił, że wciąż w tej sprawie jest wiele niewiadomych. Zastrzegł jednak, że nie może mówić o szczegółach ze względu na utajnienie prac sejmowego gremium.

Posłowie rozmawiali dziś między innymi z prokuratorem generalnym, szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego, szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i komendantem głównym policji. Komisja nie zamierza rozmawiać w tej sprawie z byłymi szefami służb i byłym szefem MSW, opisanymi w artykule w "Gazecie Wyborczej".

Dowiedz się więcej na temat: komisje śledcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje