Reklama

Reklama

SLD wnioskuje do komisji etyki o ukaranie posła PiS Stanisława Pięty

Poseł SLD Marek Balt wnioskuje do komisji etyki poselskiej o ukaranie posła PiS Stanisława Pięty. Jak podkreślił, gdy w Sejmie była mowa o mordowaniu po II wojnie światowej krewnych milicjantów, Pięta miał krzyknąć: "i bardzo dobrze". Sam Pięta mówi, że doszło do nieporozumienia.

Balt powiedział na środowej konferencji w Sejmie, że do wydarzenia doszło w piątek podczas wystąpienia posła Twojego Ruchu Romana Kotlińskiego, który mówił o zabijaniu niewinnych cywilów przez żołnierzy podziemia niepodległościowego w debacie nad projektem PiS zmian w ustawie o IPN.

Reklama

Projekt PiS przewiduje karę więzienia do 5 lat za oskarżanie o masowe zbrodnie polskiego podziemia z lat 1939-45 oraz za używanie słów o "polskich obozach śmierci".

- Otóż sam IPN stwierdził, że zabito w ten sposób - głównie NSZ, Narodowe Siły Zbrojne - prawie 6 tys. cywilów tuż po wojnie, w latach zwłaszcza 1945-1946, w tym dwie setki małych dzieci. Głównie zabijano chłopów, którzy brali ziemię z reformy rolnej, zabijano rodziny milicjantów - mówił w piątek Kotliński.

Według sejmowego stenogramu Pięta krzyknął wówczas: "i bardzo dobrze".

Balt zaznaczył, że na Pietę wskazało też kilkoro posłów, jak Jakub Rutnicki czy Monika Wielichowska (oboje z PO). Polityk podkreślił, że złożył wniosek do komisji etyki poselskiej o ukaranie polityka PiS.

- W mojej ocenie tego typu wystąpienia, że ktoś popiera mordowanie ludzi nie powinny mieć miejsca na sali polskiego Sejmu. To jest skandal - zaznaczył poseł SLD. Jego zdaniem każdy, kto wyraża tego typu podglądy, "powinien być publicznie napiętnowany". - Mordowanie ludzi jest straszną zbrodnią - dodał.

Pięta, pytany przez PAP o sprawę, powiedział, że jest zaskoczony zamieszaniem, które wynika "z nieporozumienia albo złej woli". Podkreślił, że w piątek złożył oświadczenie poselskie na ten temat.

Krzyknąłem "bardzo dobrze" - napisał w nim Pięta - gdy poseł Twojego Ruchu powiedział w piątkowym wystąpieniu, że według omawianego projektu karane będą osoby, "które głoszą poglądy, iż tzw. formacje niepodległościowe brały udział w zbrodniach". Pięta podkreśli w oświadczeniu, że jego okrzyk dotyczył "objęcia penalizacją tego rodzaju zachowań, tj. głoszenia kłamstw dotyczących żołnierzy antykomunistycznego podziemia zbrojnego".

- Żołnierze wyklęci bronili niepodległości Polski w walce z komunistycznym okupantem i mieli pełne prawo stosować odpowiednie środki w stosunku do funkcjonariuszy UB i MO oraz ich agentury - wyjaśnił w oświadczeniu poseł PiS.

Dowiedz się więcej na temat: Stanisław Pięta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje