Reklama

Reklama

SLD: Dlaczego rząd milczy ws. sytuacji na Węgrzech?

Posłowie SLD skierowali w środę interpelację do premiera Donalda Tuska, w której apelują o reakcję na, ich zdaniem, naruszanie przez Węgry "podstawowych standardów demokracji Rady Europy czy OBWE". Dlaczego rząd do tej pory milczy? - pytają politycy Sojuszu.

"Szanowny panie premierze, stosunki polsko-węgierskie mają szczególny charakter, m.in. ze względu na wspólnotę historyczną, bliskość najnowszych losów oraz wzajemną sympatię obu społeczeństw. Ta przyjaźń i sympatia nakazują również ze szczególną uwagą obserwować procesy zachodzące w kraju 'bratanków' i nie pozostawać wobec nich obojętnym" - podkreślili w swojej interpelacji posłowie: Tadeusz Iwiński i Ryszard Kalisz.

Reklama

Ich zdaniem "zdumiewa jakikolwiek brak reakcji rządu RP" w związku z sytuacją na Węgrzech. W tym kontekście wymienili m.in. wejście w życie 1 stycznia nowej węgierskiej konstytucji, którą - jak podkreślili Iwiński i Kalisz - skrytykowały organizacje międzynarodowe, w tym Amnesty International.

W poniedziałek wieczorem w Budapeszcie odbyła się demonstracja, która - zdaniem obserwatorów - zgromadziła nawet 100 tys. ludzi manifestujących przeciwko nowej konstytucji. Wiec protestacyjny zorganizowały partie opozycyjne i organizacje obywatelskie.

Centroprawicowy Fidesz, na którego czele stoi premier Viktor Orban, zdobył dwie trzecie głosów w wyborach parlamentarnych w 2010 roku i przeforsował wiele ustaw, wywołując zarówno w kraju, jak i za granicą oskarżenia, że podważa zasady mechanizmów wzajemnej kontroli władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne