Reklama

Reklama

Sławomir Neumann o wynikach audytu rządów PO-PSL

W środę rano, na początku posiedzenia posłowie zdecydują, czy tego dnia w Sejmie rząd przedstawi informację o wynikach audytu rządów PO-PSL - poinformował we wtorek szef klubu PO Sławomir Neumann po Konwencie Seniorów. Dodał, że klub PO zgłosił sprzeciw wobec tego punktu.

"Chcieliśmy najpierw otrzymać raport, aby się z nim zapoznać i dopiero potem przeprowadzić debatę" - powiedział szef klubu PO. Zaznaczył, że na razie jest decyzja, aby sprzeciw PO głosować na początku posiedzenia Sejmu. "Możemy więc założyć, że ta debata się jutro odbędzie" - podkreślił Neumann.

Reklama

Według niego, miałaby to być debata krótka z "ograniczoną liczbą pytań lub bez pytań". Decyzję w tej sprawie ma podjąć marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

Neumann pytany, w jakiej formule Platforma będzie chciała odpowiedzieć na przedstawiony przez rząd PiS audyt, stwierdził: "w formule takiej, aby ta odpowiedź była rzetelna i prawdziwa". "Żeby odnieść się do tego materiału, trzeba go najpierw poznać. Nie wiemy, jaki ten audyt będzie, jaką będzie miał formę i na czym będzie się opierał" - stwierdził.

"Mam nadzieję - i o to wnioskowałem - aby po wystąpieniu pani premier Beaty Szydło i ministrów nastąpiła przerwa w obradach, abyśmy mogli zapoznać się z materiałem i do niego się odnieść" - podkreślił szef klubu PO.

"Na pewno do wszystkich kwestii tam zawartych będziemy się odnosili. Pytanie tylko, jakie są to kwestie; dziś nikt o tym nie wie" - zaznaczył.

"Mam wrażenie, że tego materiału pisemnego jeszcze nie ma i on się przez całą noc będzie tworzył, aby rano był gotowy tzw. wielki raport otwarcia" - podsumował Neumann.

Wcześniej we wtorek rzecznik rządu Rafał Bochenek zapowiadał, że wyniki audytu rządów PO-PSL na forum Sejmu przedstawią poszczególni ministrowie obecnego rządu. Według niego będzie to audyt na temat stanu państwa, jaki PiS zastał po wyborach parlamentarnych.

Z kolei w poniedziałek rzeczniczka klubu PiS Beata Mazurek mówiła, że spodziewa się, iż audyt zostanie przedstawiony w sposób rzetelny. "W zależności od tego, jakie będą w nim padały stwierdzenia, będziemy zadawać pytania, będzie można ocenić, jak funkcjonował rząd, w których obszarach ewentualnie nadużył swoich uprawnień, czy nie" - mówiła wówczas Mazurek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne