Reklama

Reklama

"Sławomir Neumann był nagrywany na przestrzeni roku"

Sławomir Neumann (PO-KO) był nagrywany na przestrzeni ponad roku w związku z tym, że wywierał presję na działaczach w Tczewie; zmuszał do wyboru swoich kandydatów - mówił były działacz PO w Tczewie w rozmowie z TVP Info.

Były polityk w wywiadzie dla TVP Info wyemitowanym w niedzielę wieczorem, mimo że nie ujawnił swojej tożsamości stwierdził, że Neumann na pewno wie, kim on jest. Działacz przyznał, że boi się b. szefa klubu PO-KO, bo - jak twierdzi - jest to osoba mściwa i może być żądna odwetu.

Pytany o to, ile jest nagranych rozmów z udziałem Neumanna, odpowiedział, że nie jest w stanie określić ich ilości. "Sławomir Neumann był nagrywany na przestrzeni ponad roku. Nagrywany był w związku z tym, że wywierał presję na tczewskich działaczy PO, zmuszał tczewskich działaczy PO do wyboru Adama Korola na przewodniczącego PO w Tczewie" - powiedział działacz.

Reklama

Jego zdaniem Neumann miał swojego kandydata "w teczce" i przymuszał tczewskich działaczy do takiego wyboru. Jednocześnie, przekonywał były działacz, Neumann "usuwa" z szeregów PO ludzi, którzy mają inną koncepcję funkcjonowania partii w Tczewie.

Na pytanie, czy wiedział o takiej sytuacji lider PO Grzegorz Schetyna, były działacz odpowiedział, że "doskonale", m.in. od niego. Dopytywany, co lider PO z tym zrobił, b. działacz odparł, że nic. "Pewnie łączą ich wspólne interesy. Wspólne sprawy. Ja z Grzegorzem Schetyną na ten temat rozmawiałem parokrotnie" - powiedział. W rozmowach z liderem PO działacz z Tczewa miał m.in. przywoływać słowa Neumanna, z których wynikało, że nie zamierza on przeprowadzić demokratycznych wyborów na obsadzenie partyjnych funkcji.

"Pierwszy przyboczny Schetyny"

Według mężczyzny w tczewskiej Platformie do chwili obecnej nie ma demokratycznie wybranego szefa i rządzi nią "niejaki komisarz", wskazany przez Neumanna i niemający poparcia wśród członków PO. "Nie ma demokracji" - podkreślił. "Sławomir Neumann gardzi generalnie ludźmi, którzy nie są z nim" - dodał.

Dopytywany, jak Neumann pozbywa się niesprzyjających mu osób, odpowiedział, że w różny sposób. "Cel jest prosty: po prostu usunięcie tego człowieka z szeregów" - powiedział. "Na przykład ja zostałem zawieszony w prawach członka" - wskazał, zastrzegając jednocześnie, że sam odszedł z Platformy.

Pytany o pozycję Neumanna na Pomorzu, mężczyzna przyznał, że "wydaje mu się dość duża". "Ale wydaje mi się, że jest to ściśle związane z tym, że jest to pierwszy przyboczny Grzegorza Schetyny" - podkreślił. "Generalnie w szeregach PO mówi się negatywnie o działalności Neumanna jako szefa PO na Pomorzu" - dodał.

Jego zdaniem Neumann jest czarną postacią PO. Wśród innych liderów PO Neumann, w jego ocenie, wyróżnia się "chamstwem, pogardą dla drugiego człowieka, językiem niezwykle wulgarnym", a metody, które stosuje, również są "niezwykłe".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje