Reklama

Reklama

Siostrzeniec Mateusza Morawieckiego odwołuje protest przeciwko TVP

Franek Broda, siostrzeniec premiera Mateusza Morawieckiego, miał zorganizować w sobotę, 15 lutego, protest "W obronie demokracji - przeciw TVP". 17-latek wycofywał się jednak ze swojego pomysłu i odwołał manifestację. Opublikował w tej sprawie oświadczenie na Facebooku.

Protest organizowany przez siostrzeńca premiera Morawickiego miał odbyć się w sobotę, 15 lutego, o godz. 16.00 we Wrocławiu.

Reklama

17-letni Franek Broda zachęcał do udziału w manifestacji słowami: "Stańmy w obronie demokracji. Pokażmy, że nie zgadzamy się na to, aby telewizja publiczna, która jest opłacana za pieniądze obywateli, była tubą propagandową partii rządzącej. Tu nie chodzi o poglądy, a o sprawiedliwość. Więc bez względu na to, za jaką partią polityczną jesteś, przyjdź i protestuj z nami".

We wtorek wieczorem, 11 lutego, siostrzeniec premiera zdecydował jednak o odwołaniu protestu, ponieważ - jak zaznaczył - "nie tylko TVP manipuluje i kłamie, a robią to wszystkie media".

"Media. Wszyscy coś czytamy, oglądamy. Nie zdajemy sobie tylko tak naprawdę sprawy, że jesteśmy manipulowani na każdym kroku. Protest się nie odbędzie. Dlaczego? Bo nie tylko TVP manipuluje i kłamie. Robią to wszystkie media, niezależnie od tego, czy chcemy, czy nie. Gdy ogłosiłem protest, media zainteresowały się tym tylko dlatego, że jestem rodziną premiera. Oni chcieli to wykorzystać. Tyle, ile nienawiści się polało z każdej strony, to niemożliwe" - powiedział na nagraniu opublikowanym na Facebooku. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje