Reklama

Reklama

"Siedem chudych lat". Tak opozycja ocenia rządy Tuska

Liderzy partii opozycyjnych twierdzą, że Donald Tusk odchodzi w dobrym momencie. Koniec jego rządów ocenili jako "okres niewykorzystanych szans i siedem chudych lat dla społeczeństwa".

Polski premier od 1 grudnia będzie szefem Rady Europejskiej. We wtorek złożył dymisję na ręce prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak nazwał okres kierowania rządem przez Donalda Tuskiem "czasem straconych szans dla Polski i Polaków". "Nigdy w naszej historii nie mieliśmy do dyspozycji tak olbrzymich pieniędzy jak fundusze europejskie. Te pieniądze nie zostały dobrze wydane. Przykładem jest fakt, że kilometr budowanej autostrady jest w Polsce droższy niż w Niemczech. Symbolem rządów Donalda Tuska będzie Pendolino - włoski pociąg, na zakup którego wydano 2,5 miliarda i który teraz rdzewieje pod Warszawą" - powiedział.

Reklama

Według Błaszczaka, Tusk i szef dyplomacji Radosław Sikorski doprowadzili do obniżenia pozycji Polski na arenie międzynarodowej. "Polski minister spraw zagranicznych nie jest zapraszany na rozmowy o przyszłości Ukrainy, także prezydent na szczycie NATO nie był do nich dopuszczony" - powiedział.

Z kolei rzecznik PiS Adam Hofman mówił dziennikarzom, że PiS przygotuje "raport zamknięcia". "To był czas niewykorzystania szans w wielu obszarach. Żeby o tym opowiedzieć całościowo, przygotujemy się do tego merytorycznie i na pożegnanie zrobimy mu raport zamknięcia" - powiedział.

Także lider Polski Razem Jarosław Gowin powiedział dziennikarzom, że rządy Tuska to przede wszystkim okres niewykorzystanych szans. "To nie są czasy całkowicie zmarnowane dla Polski, ale myślę, że oczekiwania Polaków i możliwości w tym czasie były zdecydowanie większe" - ocenił były minister sprawiedliwości w rządzie Tuska.

Zdaniem Gowina sukcesem jest to, że nie doszło do recesji. "Natomiast nie przeprowadzono całego szeregu reform, takich strukturalnych zmian i to będzie skutkować w nadchodzących nie tylko latach, ale obawiam się, że dziesięcioleciach" - powiedział.

"Najgorszym elementem tych rządów było to, co wydarzyło się kilka miesięcy temu, czyli grabież dużej części oszczędności emerytalnych" - podkreślił Gowin, przywołując reformę OFE.

Szef SLD Leszek Miller podsumował rządy Donalda Tuska jako "siedem tłustych lat dla PO i PSL i trochę bardziej chudych dla społeczeństwa".

"To dobry moment na odejście. Najlepsze lata miał już za sobą" - powiedział z kolei szef Twojego Ruchu Janusz Palikot. Wymienił też "wiele spraw niezałatwionych": "rozproszkowany" system emerytalny, politykę energetyczną, "firmę na próbę", ograniczenie liczby kadencji w samorządzie, in vitro i związki partnerskie. "Z drugiej strony Polska bardziej w Europie zakorzeniona, bardziej zintegrowana, lepsze relacje z sąsiadami" - ocenił.

Dziennikarze spytali też szefa TR o wypowiedź ministra rolnictwa Marka Sawickiego (PSL), zdaniem którego w nowym rządzie może się znaleźć ważna funkcja dla b. wiceprzewodniczącego PO Grzegorza Schetyny. Według Palikota może to być funkcja szefa MSW albo dotycząca gospodarki. "Chociaż, jak znam złośliwość Tuska, to pewnie będzie to służba zdrowia" - powiedział Palikot.

Dokonań Tuska i jego rządów bronią przedstawiciele koalicji.

Poseł PSL Stanisław Żelichowski ocenił, że dymisja Tuska ze stanowiska premiera będzie "ożywcza" dla koalicji PO-PSL. "Skończyła się pewna epoka, epoka Donalda Tuska, wszyscy pamiętamy, jak dobrze zaczynał, potem była katastrofa smoleńska, z którą musiał się zmierzyć, a to nie było łatwe" - zaznaczył.

"Tusk, mimo że na zewnątrz był bardzo dobrze odbierany, to w pewnym sensie zgrywał się trochę, następowało zmęczenie materiału i mieliśmy pewien problem w koalicji, bo pozbycie się Tuska oznaczało rozpad Platformy, a jego trwanie oznaczało niezbyt wysokie notowania. Następca Tuska - Ewa Kopacz ma wszelkie dane na sukces, na początek dostanie duże wsparcie społeczne, do wyborów został rok, dymisja Tuska może być uzdrowieńcza dla koalicji PO-PSL" - ocenił Żelichowski.

Jak dodał, będzie teraz czas na uporządkowanie szeregów koalicji PO-PSL. "Koalicja PO-PSL jest stabilna, trwa, przy nowej pani premier Ewie Kopacz" - zadeklarował polityk ludowców.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy