Reklama

Reklama

Senatorowie PO: Dokonano cywilnego uśmiercenia Józefa Piniora

Senatorowie PO protestują w sprawie działań CBA wobec b. senatora Józefa Piniora. Jak podkreślają, został on zatrzymany w stylu przypominającym najgorsze czasy stanu wojennego. Dokonano "de facto cywilnego uśmiercenia" Piniora - ocenili.

Swoje pismo w sprawie Piniora przedstawiciele PO kierują do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Reklama

W  przekazanym w piątek  przez biuro prasowe klubu parlamentarnego PO oświadczeniu senatorowie Platformy napisali, że "Pinior został w dniu 29 listopada 2016 r. zatrzymany w stylu przypominającym najgorsze czasy stanu wojennego i oskarżony o działania korupcyjne".

"W stylu nawiązującym do propagandy komunistycznej i stylu prokuratora, który potrafił publicznie i - przed zebraniem dowodów - oświadczyć, że "ten pan już nikogo nie uśmierci", wykorzystując media publiczne, zwane narodowymi, dokonano de facto cywilnego "uśmiercenia Józefa Piniora" - podkreślono w oświadczeniu.

Według senatorów przejęcie sprawy Piniora przez Prokuraturę Krajową, podległą ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze i decyzja o zastosowaniu aresztu, przy jednoczesnej kampanii medialnej świadczy, że "istotą działań nie były sprawy procedury, ale potrzeby propagandy politycznej".

Senatorowie PO: Wyrażamy zaniepokojenie i sprzeciw

"Na szczęście, niezależny, poznański sąd, po zapoznaniu się z całością "obciążających" materiałów, nie uwzględnił wniosku prokuratury o zastosowanie aresztu. Mimo takiego finału, wyrażamy zaniepokojenie i sprzeciw umożliwiający powrót praktyk z nieodległych czasów, gdy sprawiedliwość była podporządkowana propagandzie partyjnej. Zbyt dobrze pamiętamy ile zła uczynił indywidualnym ludziom, całym sferom życia społecznego, minister, który przywrócił do wolnej Polski praktyki rodem ze stanu wojennego" - głosi oświadczenie senatorów PO.

"Protest grupy senatorów, który niniejszym przedkładamy, ma swój symboliczny związek z 35. rocznicą stanu wojennego, którą za kilka dni będziemy wspominali. Mamy nadzieję, że będziemy tylko wspominali, a nie ostrzegali przed powrotem praktyk z tamtych lat" - czytamy.

Pinior wraz z 10 innymi osobami został zatrzymany przez CBA 29 listopada, jest podejrzany o przyjęcie wiosną zeszłego roku 40 tys. zł za załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku. Śledczy zarzucają mu także przyjęcie 6 tys. zł za podjęcie się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin oraz powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych.

W czwartek w nocy Sąd Rejonowy Poznań Stare Miasto nie uwzględnił wniosków prokuratury o zastosowanie aresztu wobec Piniora i dwóch pozostałych podejrzanych. Nie zastosował też wobec nich żadnych innych środków zapobiegawczych. Rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu, informując w piątek o podstawach decyzji poznańskiego sądu rejonowego podkreślił, że w ocenie sądu brak było przesłanek do stosowania tymczasowego aresztowania. Pinior po wyjściu z sali sądowej zapewniał o swej niewinności.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy