Reklama

Reklama

Senat przyjął ustawę "Za życiem"

Senat nie wprowadził w piątek poprawek do ustawy o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin "Za życiem", która przewiduje m.in., że z tytułu urodzenia ciężko chorego dziecka przysługiwać będzie jednorazowe świadczenie w wysokości 4 tys. zł. Ustawa trafi teraz do prezydenta.

Za wnioskiem PiS o przyjęcie ustawy bez poprawek zagłosowało 56 senatorów, a 22 było przeciw. Od głosu wstrzymało się siedmiu senatorów. Tym samym nie głosowano poprawek zgłoszonych przez senatorów PO.

Poprawki przewidywały m.in.: objęcie świadczeniami z ustawy "Za życiem" wszystkich niepełnosprawnych dzieci, które wymagają stałej opieki; comiesięczne świadczenie w wysokości 1000 zł dla dzieci, u których stwierdzono ciężkie i nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą życiu, które powstały w prenatalnym okresie rozwoju dziecka, w czasie porodu lub wczesnego dzieciństwa; oraz ws. dostępu do wyrobów medycznych i leków także po ukończeniu 18 lat pod warunkiem kontynuowania nauki.

Reklama

Tuż przed głosowaniem Piotr Zientarski (PO) apelował, by nie przyjmować ustawy bez poprawek, lecz uwzględnić propozycje senatorów PO. Wskazywał przede wszystkim na poprawkę, którą złożył razem z Grażyną Sztark, zmierzającą do przyznania comiesięcznego świadczenie w wysokości 1000 zł ciężko chorym dzieciom.

Rozpatrujące je komisje rekomendowały odrzucenie poprawek.

Ustawa o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin "Za życiem" przewiduje m.in., że z tytułu urodzenia się żywego dziecka z ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniem albo nieuleczalną chorobą zagrażającą życiu, które powstały w prenatalnym okresie rozwoju dziecka lub w czasie porodu, przysługuje jednorazowe świadczenie w wysokości 4 tys. zł. Przewodnikiem rodzin po systemie wsparcia ma być asystent rodziny, którego zadaniem będzie koordynowanie dostępnej pomocy. Ustawa ma też ułatwić dostęp do świadczeń zdrowotnych, również hospicjów perinatalnych.

Zgodnie z ustawą do końca tego roku rząd ma przyjąć program kompleksowego wsparcia dla rodzin "Za życiem", opracowany na podstawie odrębnych przepisów.

- Ta ustawa, ten program, to jest początek działań, jakie rząd zamarza podjąć, jeśli chodzi o rozwiązywanie problemów rodzin osób niepełnosprawnych - mówił podczas wcześniejszej debaty nad ustawą pełnomocnik rządu ds. niepełnosprawnych, wiceminister rodziny Krzysztof Michałkiewicz.

Wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas mówił, że z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że rocznie jest ok. 13 tys. trudnych ciąż. W sumie - dodał - niepełnosprawnych dzieci jest ok. 200 tys., przy czym 80 tys. to są "bardzo istotne niepełnosprawności, głównie zespoły genetyczne", a ok. 6 tys. to dzieci z "naprawdę bardzo ciężkimi genetycznymi wadami". - W tej chwili jesteśmy w stanie dzięki temu programowi dać istotne wparcie medyczne wszystkim dzieciom - powiedział.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł - który, jak sam zastrzegł, występował w debacie jako senator - podkreślał, że rozwiązania zawarte w ustawie są "alternatywą dla aborcji". - Danie tej alternatywy jest pewnym wsparciem możliwości podjęcia decyzji odmiennej niż ta, która się narzuca. Którą narzuca taki model życia, jaki coraz częściej się spotyka. Żeby pójść łatwiejszą drogą - powiedział.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne