Reklama

Reklama

Sejm nie zajmie się tzw. projektem "anty-447". "Jesteśmy oburzeni"

Dziś z porządku obrad obecnego posiedzenia Sejmu niespodziewanie zdjęto projekt Kukiz'15 dotyczący ochrony własności RP przed roszczeniami wysuwanymi m.in. w związku z amerykańską ustawą 447. - Jesteśmy oburzeni. Jeszcze wczoraj projekt ustawy był w porządku obrad. Coś się wydarzyło przez noc i PiS po raz kolejny pokazało, że ma rząd na telefon. To po prostu wygląda na nacisk dyplomatyczny ze strony Izraela, czy USA – mówi Interii Stanisław Tyszka z Kukiz’15.

Wicemarszałek Sejmu a jednocześnie rzeczniczka PiS Beata Mazurek wyjaśniała, że projekt został zdjęty "ze względu na to, że marszałek Sejmu nie otrzymał wystarczających dokumentów czy opinii do ustawy Kuiz'15 w związku ze sprawą roszczeń bezspadkowych". Dodała, że obrady obecnego posiedzenia zostały skrócone z trzech do dwóch dni i zakończą się w czwartek, a nie jak planowano wcześniej - w piątek.

Reklama

- Wygląda to bardzo niepokojąco - mówi nam wicemarszałek Sejmu z Kukiz’15 Stanisław Tyszka.

Jak zdradza, dotychczas nie kwestionowano samego projektu. - Ja dopytywałem marszałka Kuchcińskiego, o co chodzi? Proponowałem, że jeżeli potrzebuje jakichś dokumentów, to je dostarczymy. Natomiast marszałek był bardzo enigmatyczny - relacjonuje.

- To po prostu wygląda na nacisk dyplomatyczny ze strony Izraela, czy USA, w dodatku wszystko zbiegło się z atakiem na naszego ambasadora Marka Magierowskiego - dodaje.

PiS ustami szefa KPRM Michała Dworczyka zapewnia, że chodzi jedynie o odroczenie sprawy, a nie jej całkowite utrącenie. "Po zakończeniu kampanii wyborczej, w spokojnej atmosferze, możemy dyskutować o wszystkich projektach, ale nie pozwolimy, aby ta problematyka była wykorzystywana w czasie kampanii wyborczej" - powiedział w środę w Sejmie Dworczyk.

- Ja się obawiam, że rząd PiS zostanie zmuszony, żeby uchwalić jakiś fundusz odszkodowawczy dla organizacji żydowskich, że to będzie cena jaką zapłaci nasz kraj w ramach negocjacji z USA i temu chcieliśmy zapobiec naszą ustawą - mówi Interii Stanisław Tyszka.

Jak zapewnia, nie chodzi o kampanię, ale o zamknięcie sprawy mienia bezspadkowego. - Tu nie może być żadnych roszczeń. Ustawa zamknęłaby temat - przekonuje.

Propozycja Kukiz'15

W ubiegłym roku kongres USA przyjął ustawę o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today — JUST Act, potocznie zwana ustawą 447), dotyczy zwrotu mienia ofiar Holokaustu ich prawowitym właścicielom bądź ich spadkobiercom, ale jej zapisy mają głównie symboliczny, deklaratywny charakter. Dokument w maju podpisał prezydent Donald Trump.

W odpowiedzi na działania USA ugrupowanie Kukiz'15 przedstawiło projekt dotyczący ochrony własności RP przed roszczeniami wysuwanymi m.in. w związku z amerykańską ustawą 447. Propozycja Kukiz’15 opiera się na trzech głównych elementach: zakazie jakiegokolwiek dochodzenia roszczeń do mienia bezspadkowego w Polsce; kwestii informowania przez rząd polskiej opinii publicznej na temat osób fizycznych i prawnych, które z takimi roszczeniami do strony polskiej występują oraz surowego karania za złamanie zakazu dochodzenia roszczeń do mienia bez spadkowego.

Dowiedz się więcej na temat: anty-447

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje