Reklama

Reklama

Sędzia Radzik: Sędziowie kwestionujący legalność powołania innych sędziów będą ścigani dyscyplinarnie

"Sędziowie kwestionujący legalność powołania innych sędziów będą ścigani dyscyplinarnie" - stwierdził zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Przemysław Radzik.

Zdaniem sędziego Radzika, czwartkowa uchwała Sądu Najwyższego o sędziach jest "niczym innym jak bezprawną próbą zmiany ustroju Rzeczpospolitej".

"Nie ma mocy wiążącej, a sędziowie kwestionujący legalność powołania innych sędziów będą ścigani dyscyplinarnie" - napisał na Twitterze zastępca rzecznika dyscyplinarnego. 

W czwartek trzy Izby SN - Karna, Cywilna i Pracy - podjęły uchwałę, w której uznano, że nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie sądu znajduje się osoba wyłoniona na sędziego przez Krajową Radę Sądownictwa w obecnym składzie. Zastrzeżono, że w przypadku sądów powszechnych nienależyta obsada występuje, jeżeli "wadliwość procesu powoływania sędziów prowadzi w konkretnych okolicznościach do naruszenia standardów niezawisłości i bezstronności" w rozumieniu Konstytucji RP i prawa europejskiego.

W połowie grudnia 2019 roku sędzia Radzik skierował do Izby Dyscyplinarnej SN wniosek o zawieszenie dwóch sędzi SA w Katowicach, które wcześniej zwróciły się z pytaniem do Sądu Najwyższego w sprawie sędziego rekomendowanego przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Wobec obu sędzi wszczęto także postępowania dyscyplinarne.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje