Reklama

Reklama

Sebastian Kaleta wzywa kandydata KO do publikacji oświadczeń majątkowych współpracowników

O publikację oświadczeń majątkowych dyrektorów i wicedyrektorów w stołecznym ratuszu zaapelował podczas sobotniej (20 czerwca) konferencji prasowej wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Podkreślił, że termin minął z końcem ubiegłego miesiąca.

Kaleta wskazał, że termin składania oświadczeń majątkowych za rok 2019 upłynął 31 maja. "Już mamy drugą połowę czerwca, wydawać by się mogło, że te oświadczenia powinny być dostępne, a tymczasem są one ukrywane przez warszawski ratusz. Dlatego pytam: co Rafał Trzaskowski ma do ukrycia w tych oświadczeniach majątkowych? Czy nie jest tak, że za jego rządów jeszcze wzrosły pensje tych dyrektorów. Dlaczego te oświadczenia nie są opublikowane?" - pytał. 

"Wzywam Rafała Trzaskowskiego, żeby jak najszybciej opublikował te oświadczenia. Żebyśmy zobaczyli, czy skromność w warszawskim ratuszu postępuje, czy jednak jest coraz większe Bizancjum" - oznajmił. Wyjaśnił, że informacje te są bardzo ważne, gdyż pokazują wiarygodność kandydata na prezydenta RP.

Reklama

Przypomniał, że z analizy zarobków dyrektorów zatrudnionych w urzędzie miasta w 2018 r., którą przedstawił w ubiegłym miesiącu, wynika, że są one znacznie wyższe niż urzędników w polskim rządzie. Wyjaśnił, że chodzi tu o porównanie np. zarobków ministrów i wiceministrów z dochodami dyrektorów i wicedyrektorów w warszawskim ratuszu.

Kobiety w ratuszu zarabiają mniej

Kaleta odniósł się ponadto do zapowiedzi Rafała Trzaskowskiego dotyczących konieczności zrównania zarobków kobiet i mężczyzn. Wskazał, że kobiety w stołecznym ratuszu zarabiają mniej niż mężczyźni.

Zgodnie z informacjami przez niego przekazanymi, kobiety na stanowiskach dyrektorskich mają zarabiać o 1,5 tys. zł mniej niż mężczyźni na podobnych stanowiskach. "Mężczyźni zarabiają średnio 17,5 tys. zł, a kobiety - 15,9 tys. zł".

Poseł podkreślił, że publikacja oświadczeń majątkowych za 2019 r. dyrektorów biur i wicedyrektorów pozwoli ocenić, czy w przez ubiegły rok Rafał Trzaskowski doprowadził do zrównania płac kobiet i mężczyzn zatrudnionych na tych samych stanowiskach.

Wiceminister rozwoju i radna Warszawy Olga Semeniuk (PiS) poinformowała, że "z danych publikowanych w internecie" wynika, iż średnia płaca w ratuszu pracownika na stanowisku niekierowniczym jest o 600 zł wyższa niż kobiety pracującej na analogicznym stanowisku.

"Mija rok od kiedy została powołana przy ratuszu Rada Kobiet, jak i pełnomocniczka do spraw kobiet (...) miały być zrobione pogłębione analizy dotyczące zarobków, miały być wyrównane płace kobiet i mężczyzn, jednak niestety nie zostały wyrównane" - powiedziała Semeniuk.

"Średnie wynagrodzenie brutto mężczyzn wyniosło 7 148 zł, a kobiet 6 586 zł" - poinformowały PAP służby prasowe ratusza pod koniec ubiegłego roku. Wydział prasowy wyjaśnił, że średnie wynagrodzenie wyliczone jest z kwoty wynagrodzenia zasadniczego, z premią, prowizją, dodatkami, w tym dodatkiem motywacyjnym.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy