Reklama

Reklama

Schetyna: Wywiad Kaczyńskiego był adresowany do Andrzeja Dudy

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla TV Trwam, którego adresatem był prezydent Andrzej Duda pokazał jakie będzie pisał scenariusze swoich działań - uważa szef PO Grzegorz Schetyna. Ocenił, że jeśli Duda będzie budował podmiotową prezydenturę siłą rzeczy będzie alternatywą dla Kaczyńskiego.

Prezes PiS powiedział w czwartek w TV Trwam m.in., że zatrzymanie przez prezydenta reformy, która miała na celu dekomunizację sądownictwa, było poważnym błędem; dodał, że teraz trzeba myśleć o tym, jak z tego wyjść, jak doprowadzić do tego, by to był tylko incydent, który zostanie szybko zapomniany. Poinformował też m.in., że dekoncentracja mediów oraz reforma służb specjalnych - to duże reformy, które PiS chce przeprowadzić w najbliższym czasie.

Reklama

Schetyna w piątek w radiu TOK FM, odnosząc się do wypowiedzi lidera PiS antenie TV Trwam, ocenił, że była to "próba wykładu: kto nie z nami, ten przeciw nam i adres do środowiska prezydenta Andrzeja Dudy, żeby zrozumiał, że nie ma szans w tym starciu". 

Zdaniem polityka PO, Kaczyński wskazał "jak będzie pisał scenariusze następnych kroków i jakie są jego oczekiwania". Według Schetyny obecnie pytaniem otwartym jest, czy weta prezydenta do ustawy o Sądzie Najwyższym i ustawy o KRS były "jednostkowym aktem heroizmu, czy będzie miało dalszy ciąg, czy będą dalsze kroki". 

Odpowiedź - jak ocenił - będzie znana w ciągu najbliższych kilku tygodni. "Ja chcę wierzyć i wierzę, że prezydent Duda rozpoczął budowę własnej prezydentury, jej nowego początku" - stwierdził polityk. "Jeśli będzie tak, że prezydent Duda będzie budował podmiotową prezydenturę to siłą rzeczy będzie alternatywą dla Kaczyńskiego" - mówił Schetyna.

Pytany, czy nie boi się, że tworzenie nowej siły może oznaczać odpływ z PO osób o prawicowych inklinacjach, odparł, że nie. Dodał, że "Jarosław Gowin już teraz pokazuje, że jest gotowy do rozmów i do obudowania swojej pozycji". "On jest jednym z większych przegranych tego starcia" - ocenił.

"Ja jestem szefem Platformy Obywatelskiej, my będziemy robić swoje. Pilnować procedur, legislacji, budować relacje wewnątrz opozycji parlamentarnej i rozbudowywać ją o elementy pozaparlamentarne" - zapowiedział Schetyna.

Pytany o niedzielne spotkanie przedstawicieli ruchów organizujących protesty z politykami, lider PO zaznaczył, że "trzeba podjąć rozmowy w sposób bardzo naturalny, bez prób narzucania czegoś z jednej bądź z drugiej strony". Zadeklarował, że ktoś z Platformy będzie w nim uczestniczył. 

"Andrzej Halicki jest zawsze osobą najbardziej kontaktową i koordynuje te opozycyjne aktywności" - dodał.

Odnosząc się do przesłuchania b. premiera Donalda Tuska w przyszłym tygodniu prokuraturze w Warszawie i ewentualnego jego "uroczystego powitania" Schetyna powiedział, że nie wie czy Tusk będzie tego oczekiwał. Przesłuchanie Tuska zaplanowano na 3 sierpnia; dotyczyć będzie postępowania w sprawie niedopełnienia w kwietniu 2010 r. obowiązku przez funkcjonariuszy publicznych, polegającego na tym, że nie uczestniczyli oni w Rosji w sekcjach ofiar katastrofy smoleńskiej.

Prezes PiS powiedział w czwartek w TV Trwam m.in., że zatrzymanie przez prezydenta reformy, która miała na celu dekomunizację sądownictwa, było poważnym błędem, ale teraz trzeba myśleć o tym, jak z tego wyjść, jak doprowadzić do tego, by to był tylko incydent, który zostanie szybko zapomniany. Poinformował też m.in., że dekoncentracja mediów oraz reforma służb specjalnych - to duże reformy, które Prawo i Sprawiedliwość chce przeprowadzić w najbliższym czasie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy