Reklama

Reklama

Schetyna: Szczyt UE to porażka rządu Morawieckiego

Wtorkowy szczyt UE to porażka rządu Mateusza Morawieckiego; przypomina "27:1" byłej premier Beaty Szydło - ocenił w środę lider PO Grzegorz Schetyna. Przypomniał, że wcześniej Jerzy Buzek kierował europarlamentem, a Donald Tusk - Radą Europejską. "A gdzie jesteśmy dzisiaj?" - pytał Schetyna.

Szefowie państw i rządów krajów UE porozumieli się we wtorek co do obsady najważniejszych unijnych stanowisk. Zgodnie z nim Ursula von der Leyen - obecna szefowa niemieckiego resortu obrony, stronniczka kanclerz Niemiec Angeli Merkel - została kandydatką na szefową Komisji Europejskiej, a premier Belgii Charles Michel wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej.

Reklama

Rada Europejska nominuje Francuzkę Christine Lagarde na szefową Europejskiego Banku Centralnego, a Hiszpana Josepa Borrella na szefa dyplomacji UE.

"To jest porażka rządu premiera Morawieckiego. Z uśmiechem patrzę na te poprawianie sobie samopoczucia. Trochę przypomina mi się konferencja prasowa i sytuacja na lotnisku, kiedy delegacja PiS z prezesem Kaczyńskim czekała na przegraną, symbol porażki premier Szydło - 27:1. Wszyscy to pamiętamy" - powiedział Schetyna na środowej konferencji prasowej w Sejmie.

Jego zdaniem politycy Prawa i Sprawiedliwości nie powinni mieć "dobrego samopoczucia:" po wtorkowym szczycie. Przypomniał, że w 2009 r. były premier Jerzy Buzek został szefem Parlamentu Europejskiego, a pięć lat później Donald Tusk - przewodniczącym Rady Europejskiej.

"Gdzie jesteśmy dzisiaj? Gdzie są polskie możliwości, polska polityczna siła w Parlamencie Europejskim, w Unii Europejskiej, w Brukseli" - pytał lider PO.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje