Reklama

Reklama

Schetyna: Prywatna wojna Kaczyńskiego

"Komisja Amber Gold to element prywatnej wojny prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z b. premierem, obecnym przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem" - powiedział w środę szef PO Grzegorz Schetyna. Odniósł się także do planowanej wizyty Donalda Trumpa w Polsce.

W środę komisja śledcza będzie przesłuchiwać Michała Tuska. Schetyna pytany był w radiu RMF FM o przesłuchanie Michała Tuska, syna b. premiera i obecnego przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska oraz o to, czy jego prawnik, były polityk Roman Giertych nie wykorzysta swojego stanowiska jako elementu starcia z PiS. 

Reklama

"To nie jest kwestia nasza, moja, Platformy Obywatelskiej. Przecież wiadomo po co jest ta komisja Amber Gold - po to, żeby łapać, żeby ścigać Donalda Tuska, żeby mu zrobić przykrość, żeby zająć się jego synem" - podkreślił Schetyna.  

"Ja bym życzył sobie, żeby PiS i ci posłowie PiS, którzy angażują się w tej komisji - to jest osobna historia, kiedyś jeszcze będą artykuły i książki o tych ich aktywnościach i osiągnięciach intelektualnych i politycznych i to co tam przedstawiają - żeby oni się zajęli na przykład aferą SKOK - ów" - dodał szef PO.  

W jego ocenie "to jest element prywatnej wojny prezesa (PiS) Jarosława Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem i dlatego została powołana ta komisja". 

Wizyta Trumpa w Polsce to sukces

Obecność każdego prezydenta w Polsce to sukces i trzeba to spróbować dobrze "opakować"- podkreślił Schetyna.

"Odsuwam te kwestie problemów, które może mieć prezydent Trump w Stanach Zjednoczonych, bo to dzisiaj nie jest najważniejsze. Jest pytanie jak wpisze się w politykę europejską, w tę europejską rzeczywistość i czy będzie w stanie ogłosić deklarację, która będzie nie tylko Polsce, ale też miejscu Polski w Europie służyć" - dodał lider PO.  

Na uwagę, że Polacy chcą na to spotkanie zaprosić prezydentów innych państw tzw. Trójmorza i będzie to duży szczyt odparł, że ten szczyt planowany był wcześniej i miał się odbyć we Wrocławiu. "Dlatego też przyjeżdża Donald Trump, że ma możliwość spotkania z kilkunastoma, czy w tym wypadku z dziesięcioma szefami państw, a nie tylko z jednym, dlatego to jest dla niego interesujące" - stwierdził Schetyna. 

Jego zdaniem powinniśmy wpisać spotkanie z Donaldem Trumpem w część polityki europejskiej."Szefowie państw Europy Środkowej i Wschodniej mają wpływ i mają pozytywną wizję dalszych rozwojów tych relacji wewnątrz europejskich, że to powinno służyć integracji europejskiej i dobremu wpływowi z tej centralno wschodniej strony" - zaznaczył.  

"Zobaczymy jaki będzie efekt tego spotkania, ale materiał do pracy jest i to trzeba na to spojrzeć pozytywnie" - dodał Schetyna.   Donald Trump odwiedzi Polskę 6 lipca na zaproszenie prezydenta Andrzeja Dudy. Planowane jest jego osobiste spotkanie z polskim prezydentem, wystąpienie publiczne dla mieszkańców Polski oraz rozmowy z przywódcami inicjatywy Trójmorza.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje