Reklama

Reklama

​Schetyna na Pol’and’Rock: Polityki nie można odsuwać od ludzi

Tu jest miejsce dla całej polskiej polityki, nie można jej odsuwać od ludzi, musi być blisko i potrafić słuchać - powiedział w piątek szef PO Grzegorz Schetyna, który odwiedził festiwal Pol’and’Rock w Kostrzynie nad Odrą (lubuskie).

"Festiwal to symbol wszystkiego, co najlepsze w polskiej muzyce, ale też w relacjach i w takiej międzypokoleniowej solidarności. Tu się mogą spotkać wszyscy i wszyscy dobrze się tu czują. Takich miejsc trzeba szukać i trzeba o nie dbać" - powiedział PAP Schetyna. Pytany, czy jego zdaniem na festiwalu jest też miejsce dla polityków PiS odpowiedział: "zawsze".

Reklama

"Jeśli będą lubić muzykę i będą się uśmiechać do innych, to dla całej polskiej polityki (jest tutaj miejsce). Jej nie można odsuwać od ludzi, ona musi być blisko, musi potrafić słuchać, potrafić się uśmiechać - myślę, że tak musi być" - podkreślił Schetyna.

Pytany przez dziennikarzy o atmosferę w PO po ogłoszeniu list wyborczych odparł: "W demokratycznej partii, a jeszcze w koalicji, czyli w porozumieniu międzypartyjnym i środowiskowym zawsze, kiedy pisze się listy, a robi się to w sposób demokratyczny, są emocje. Zawsze jest rozmowa i zawsze musi się to "utrzeć"".

"Nie jesteśmy PiS-em, gdzie (Jarosław) Kaczyński przerzuca ludzi z jednego do drugiego okręgu; nie wiedzą, co ich spotka i gdzie się znajdą. To musi trwać. Ale uważam, że to dobry przedbieg do samej kampanii wyborczej" - zaznaczył Schetyna. Jak dodał, wierzy, iż jest to dobry początek "trudnej, zwycięskiej kampanii".

Zapytany, czy udało się namówić prezydent Łodzi Hannę Zdanowską do powrotu do sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej, odpowiedział: "rozmawiamy, oczywiście". Jak zapowiedział, podczas spotkania zarządu krajowego partii "będziemy doprowadzać do korekt w niektórych miejscach, tam, gdzie są zgłoszenia, nowe nazwiska, oczekiwania". Dodał, że jest "dobrej myśli".

Schetyna wskazał, że jego zadaniem, jako szefa partii jest "odpartyjnić całą koalicję". "Nazwiska spoza partii, spoza polityki są bardzo wartościowe w każdej kampanii wyborczej - w tej będą szczególnie. I oczywiście będę to musiał zrobić, czasami przeciwko liderom partyjnym, przeciwko przewodniczącym partii, przeciwko moim koleżankom i kolegom. Ale zrobię to, bo trzeba otworzyć przestrzeń" - powiedział. Zaznaczył, że "polska polityka nie może być stricte partyjna".

Schetyna w towarzystwie m.in. marszałek województwa lubuskiego Elżbiety Polak odwiedził teren festiwalu, rozmawiał z jego uczestnikami i pozował z nimi do zdjęć.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje