Reklama

Reklama

Sawicki: Dobrze, że Karapyta odszedł z PSL

Dobrze, że Mirosław Karapyta odszedł z PSL - ocenił poseł Stronnictwa, członek władz partii Marek Sawicki. Zaznaczył, że ludowcy sugerowali Karapycie "co najmniej zawieszenie" członkostwa w partii.

- Nie mamy zamiaru go chronić, jeśli jest nieuczciwy, a jeśli jest uczciwy, to sam się ochroni. Nie ma potrzeby, aby mieszał w to partię i kolegów ze Stronnictwa - powiedział Sawicki.

Pytany o to, że Karapyta, któremu prokuratura postawiła siedem zarzutów korupcyjnych, nie zrezygnował ze stanowiska marszałka woj. podkarpackiego Sawicki powiedział, że jeśli Karapyta "uznaje, że jest w stanie obronić się w sejmiku i udowodnić swoją niewinność - każdy ma do tego prawo". - Póki nie ma wyroku - nie jest skazany - podkreślił Sawicki.

Reklama

W piątek sejmik woj. podkarpackiego zbierze się na specjalnej sesji, na której złożony ma zostać wniosek o odwołanie Karapyty ze stanowiska marszałka.

Sawicki zaznaczył, że rekomendacja partyjna na stanowisko marszałka ma "charakter pomocniczy" i "nie ma żadnej mocy prawnej".

- Sejmik jest wybierany w systemie demokratycznym, radni grupują się w kluby, ale nie ma nadrzędności partii politycznych nad radnymi i nad sejmikiem - zaznaczył.

Informując w piątek o rezygnacji z członkostwa w PSL, Karapyta powiedział, że "od tego momentu będzie reprezentował w sejmiku województwa podkarpackiego tylko swoich wyborców, którzy w ostatnich wyborach tak licznie oddali na niego głos".

Dowiedz się więcej na temat: Marek Sawicki | Polskie Stronnictwo Ludowe | posłowie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne