Reklama

Reklama

Sasin: Gersdorf jest emerytką i powinna korzystać z wolnego czasu

Dotychczasowa I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf jest dzisiaj emerytką i powinna korzystać z wolnego czasu - powiedział w piątek w "Sygnałach dnia" w PR3 szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka po dziesięciogodzinnej burzliwej debacie poparła w piątek w nocy przyjęcie projektu PiS nowelizującego ustawy o SN, KRS, sądach i prokuraturze. Komisja zarekomendowała kilkadziesiąt poprawek do projektu. W piątek w Sejmie po godz. 9 rozpocznie się jego drugie czytanie.

Reklama

Sasin, pytany o prace nad projektem ustawy o prokuraturze, stwierdził że przebiegają one "w normalny sposób". Dopytywany, dlaczego prace toczą się w "ekspresowym tempie", odpowiedział, że PiS nie przypuszczał, że "w polskim sądownictwie dzieje się tak źle, że I prezes SN będzie ignorował obowiązujące prawo".

"Konstytucja funkcjonuje w pewnym otoczeniu prawnym, również ustaw, które na podstawie tej konstytucji są wydawane i tak jest w tym przypadku. Konstytucja określa kadencje I prezesa SN na sześć lat, ale jednocześnie wskazuje te okoliczności, kiedy czynny sędzia przestaje być czynnym sędzią" - mówił szef KSRM.

"Gersdorf jest dzisiaj emerytką"

"To, że pani sędzia (Gersdorf) siebie uważa za kogoś, to nie znaczy, że my mamy wszyscy ją za tego kogoś uważać. Nie będzie żadnej dwuwładzy, to, że ktoś się uważa za kogoś, to nie rodzi żadnych skutków prawnych" - mówił Sasin.

Jak ocenił, "dotychczasowa I prezes pani sędzia Gersdorf jest dzisiaj emerytką, czy jej się to podoba czy nie, zresztą na własne życzenie, bo nie wystąpiła zgodnie z procedurą do prezydenta o możliwość przedłużenia swojej misji, więc zgodziła się z tym, że jest emerytką". 

"Powinna się dzisiaj oddawać temu, czemu emeryci powinni się oddawać, czyli korzystać z wolnego czasu" - dodał Sasin.

Małgorzata Gersdorf, która w środę przerwała urlop i przybyła do SN oświadczyła, że jest I prezesem SN do 2020 r.; dodała, że nikt tego nie zmieni, bo normy konstytucyjne są najważniejsze i nie można ich zmieniać zwykłymi ustawami. 

Również w czwartek w liście do prezydenta Andrzeja Dudy podkreśliła, że została prawidłowo powołana na stanowisko I prezes Sądu Najwyższego. Dodała, że zgodnie z Konstytucją jej kadencja w SN trwa do 30 kwietnia 2020 roku i nie może zostać skrócona żadną ustawą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy