Reklama

Reklama

Rzecznik Praw Dziecka: Mój poprzednik zamiótł pod dywan sprawę Zatoki Sztuki

- Do biura Rzecznika Praw Dziecka za kadencji mojego poprzednika Marka Michalaka trafiła sprawa o podejrzenie wykorzystywania dzieci w sopockim klubie Zatoka Sztuki. Nie została zbadana, tylko odłożona - oświadczył Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak. - To klasyczne zamiecenie problemu pod dywan - dodał.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej (4 czerwca) Mikołaj Pawlak zapowiedział "szczegółowe zbadanie wszystkich, nawet dawno zamkniętych, wątków tego skandalicznego procederu".

Reklama

Poinformował również, że wystąpił do sądów i prokuratur o przekazanie pełnej dokumentacji wszystkich przypadków seksualnego wykorzystywania dzieci, przedstawionych w filmach Tomasza i Marka Sekielskich oraz Sylwestra Latkowskiego.

W filmie Latkowskiego "Nic się nie stało" poruszony został temat działań Krystiana W., "Krystka", który miał zaczepiać nieletnie dziewczyny i niektóre gwałcić. Z filmu wynika, że bezkarnie działał przez wiele lat na terenie Trójmiasta - głównie w sopockim lokalu Zatoka Sztuki - ale też Pucka, Wejherowa i Władysławowa. Śledztwo w sprawie Krystiana W. ruszyło w 2015 r., gdy 14-letnia Anaid z Gdańska rzuciła się pod pociąg po tym, jak wyznała swojej koleżance, że została zgwałcona. Ze sprawą zwróciła się matka dziewczynki, która popełniła samobójstwo. Nie otrzymała nawet pisma podsumowującego przebieg sprawy.

"Klasyczne zamiecenie problemu pod dywan"

"Poleciłem także przejrzenie archiwów w swoim biurze, by sprawdzić, czy sygnały o przestępczym procederze, m.in. w sopockim klubie, trafiały wcześniej do rzecznika praw dzieci i już pierwsza weryfikacja archiwalnych akt ujawniła, że trafiały" - powiedział RPD.

Jak dodał, jeden z sygnałów dotyczył dziewczynek z domu dziecka, które przychodziły do tego sopockiego klubu. "Pojawiały się podejrzenia, że są wykorzystywane seksualnie, ale sprawa nie została wyjaśniona, tylko odłożono ją ad acta" - mówił Pawlak. Jego zdaniem to "klasyczne zamiecenie problemu pod dywan".

Z informacji podawanych przez RPD, w archiwach jego urzędu znaleziono, jak podał, jeszcze "co najmniej trzy sprawy dotyczące wykorzystania seksualnego dzieci, które zostały zamknięte bez rzetelnego sprawdzenia wszystkich okoliczności, z czego jedna dotyczyła gwałtu".

"Michalak i Bodnar nie wykazali szczególnego zainteresowania"

Mikołaj Pawlak zaapelował do swojego poprzednika Marka Michalaka o wyjaśnienie, dlaczego nie zajęto się tymi sprawami. Zwrócił uwagę, że Michalak po zakończeniu funkcji RPD został członkiem Rady Społecznej Rzecznika Praw Obywatelskich.

"I ani on, ani sam RPO Adam Bodnar, mający przecież potężne uprawnienia kontrolne, z których często korzysta, nie wykazali szczególnego zainteresowania dogłębnym zbadaniem sprawy sopockiego klubu" - wskazywał rzecznik. 

RPD chce pilnych zmian w ustawie

Pawlak poinformował na konferencji prasowej, że jeszcze w czwartek wystąpi do prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego i wszystkich parlamentarzystów, aby wprowadzili pod obrady Sejmu przygotowany przez niego projekt nowelizacji ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka i Kodeksu postępowania karnego, który "umożliwi rzecznikowi aktywną ochronę dzieci w sprawach karnych".

"Dziś rzecznik praw dziecka może pełnić funkcję adwokata dziecka w postępowaniu cywilnym, rodzinnym czy administracyjnym, ale nie może pilnować praw dziecka w postępowaniach karnych" - mówił Pawlak. Przekonywał, że "konstytucja wprost wskazuje, że Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka, a każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją - na straży tych praw stoi rzecznik praw dziecka".

Zdaniem Pawlaka proponowane przez niego rozszerzenie kompetencji jego urzędu "w znaczący sposób wzmocni prawa i ochronę godności najmłodszych ofiar przestępstw". RPD wyjaśnił, że w ramach nowelizacji m.in. policja i prokuratura miałyby obowiązek zawiadomienia rzecznika o przypadkach ciężkich przestępstw, w których ofiarą mogły paść dzieci.

"Nie może być dalej tak, że wymiar sprawiedliwości zapomina o pokrzywdzonym dziecku, a troszczy się o prawa zwyrodnialców" - powiedział Mikołaj Pawlak, wyrażając jednocześnie nadzieję, że "w trybie pilnym projekt ten trafi pod obrady Sejmu".

Dział ds. przestępczości wobec dzieci w biurze RPD

Poinformował również, że w jego biurze powołany został dział ds. przestępczości wobec dzieci. "Eksperci i prawnicy szczegółowo przeanalizują wszystkie archiwalne dokumenty, do nich będą także trafiać bieżące sprawy dotyczące przestępstw wobec nieletnich" - wyjaśnił RPD. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama