Reklama

Reklama

Rzecznik KGP: Dopalacze to mieszanka proszku do prania i trutki na szczury

Policja apeluje o niezażywanie nieznanych substancji chemicznych, które w rzeczywistości mogą być śmiertelną trucizną. W ostatnich dniach na terenie województwa łódzkiego po zatruciu dopalaczami zmarło 10 osób. Najmłodsza z nich miała 20 lat.

Inspektor Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji, przypomniał w TVP info, że akcja przeciw handlarzom dopalaczy jest prowadzona razem z Inspekcją Sanitarną.

Reklama

"Walka z dopalaczami jest trudna i ciężka, zwłaszcza, gdy ma się świadomość, że to trucizna" - mówił rzecznik policji. "Z opinii biegłego wynika, że w dopalaczach znajdują się środki do prania, wybielacze, czy trutki na szczury" - dodał. 

Ciarka poinformował też, że Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi powołał na wniosek Komendanta Głównego specjalną grupę, która zajmuje się zwalczaniem handlu dopalaczami.

Minister sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro oświadczył w czwartek, że sprawę handlarzy dopalaczy z Łódzkiego przejął Departament Walki z Przestępczością Zorganizowaną Prokuratury Krajowej. Do tej pory w sprawie zatrzymano dziewięć osób, wobec sześciu podejrzanych sąd zastosował tymczasowe aresztowanie. Stawiane im zarzuty obejmują przede wszystkim nieumyślne spowodowanie śmierci, ale minister nie wykluczył, że prokuratura w niektórych przypadkach zmieni kwalifikację czynu na zabójstwo z zamiarem ewentualnym.

Rząd przekonuje, że w walce z dopalaczami ma pomóc ustawa, która czeka na podpis prezydenta Andrzeja Dudy. Przepisy, uchwalone niedawno przez parlament, zakładają, że dopalacze będą traktowane przez prawo na równi z narkotykami. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne