Reklama

Reklama

Rzecznik KEP: Kościół nie milczy ws. pedofilii

Kościół katolicki nie milczy ws. pedofilii; w sposób systemowy odpowiada na problem wykorzystywania seksualnego dzieci i młodzieży - oświadczył w poniedziałek rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Odniósł się do opublikowanego w poniedziałek w "Gazecie Wyborczej" artykułu dot. zaostrzenia przepisów za ciężkie przestępstwa wobec dzieci; zgodnie z nowelizacją Prawa karnego za niepoinformowanie organów ścigania o krzywdzeniu dzieci, od połowy lipca, grozić będzie kara do trzech lat więzienia. Według "GW" dla Kościoła oznacza to obowiązek informowania prokuratury o przypadkach popełnienia przestępstwa pedofilii przez księży, także wtedy, gdy miało to miejsce w przeszłości.

Reklama

W ocenie rzecznika KEP artykuł "zawęża problem pedofilii do środowiska kościelnego". "Z punktu widzenia ochrony dzieci jest to niebezpieczny zabieg dziennikarski, ponieważ odwraca uwagę od kwestii zagrożenia pedofilią we wszystkich środowiskach" - napisał w oświadczeniu przesłanym PAP ks. Rytel-Andrianik.

"Kościół katolicki jest jedynym środowiskiem ogólnopolskim, które nie tylko zabiera głos w kwestii pedofilii, ale w sposób systemowy odpowiada na poważny problem społeczny, jakim jest wykorzystywanie seksualne małoletnich" - oświadczył.

Ks. Rytel-Andrianik dodał, że Kościół katolicki zaprasza wszystkie środowiska w Polsce do włączenia się w działania na rzecz większej ochrony dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym. Zaznaczył, że jest to grzech ciężki i przestępstwo.

Rzecznik przypomniał też, że w czerwcu 2009 r. Konferencja Episkopatu Polski przyjęła szczegółowe wytyczne dotyczące postępowania kościelnego w przypadku oskarżeń duchownych o molestowanie osób poniżej 18. roku życia; a pięć lat później "Wytyczne dotyczące wstępnego dochodzenia kanonicznego w przypadku oskarżeń duchownych o czyny przeciwko szóstemu przykazaniu Dekalogu z osobą niepełnoletnią poniżej osiemnastego roku życia". Zostały one zatwierdzone przez Stolicę Apostolską w 2015 r.

W 2013 r. KEP powołała koordynatora ds. ochrony dzieci i młodzieży.Zgodnie z tymi wytycznymi polskiego Kościoła, po uzyskaniu informacji o ewentualnym nadużyciu seksualnym wobec osoby niepełnoletniej przełożony księdza czy zakonnika odsuwa go od powierzonych zadań i przeprowadza dochodzenie wstępne. Jest ono różne od postępowania prowadzonego według polskiego prawa, ale przełożony kościelny ma obowiązek zapoznania się z rozstrzygnięciami organów państwowych i uwzględnienia ich w swoich decyzjach.

Dochodzenie kanoniczne polega na badaniu faktów i okoliczności, przygotowaniu dokumentacji. Zajmuje się tym wskazana przez biskupa bądź przełożonego zakonnego osoba lub komisja. Ona przyjmuje zgłoszenie od ofiary, informuje ją, że ma prawo złożenia doniesienia do organów ścigania, zgodnie z przepisami prawa polskiego.

Po zakończeniu wstępnego dochodzenia kanonicznego, w którego wyniku stwierdzono wiarygodność zgłoszenia, przełożony kościelny przekazuje sprawę do Kongregacji Nauki Wiary. W porządku prawnym Kościoła to ona rozstrzyga w sprawach przestępstw seksualnych popełnionych przez duchownych wobec osób niepełnoletnich.

Zgodnie z wytycznymi Kościoła, odpowiedzialność karną i cywilną za przestępstwa seksualne wobec dzieci i młodzieży ponosi sprawca.Nowelizację prawa karnego zaostrzającą kary za ciężkie przestępstwa przeciw życiu, zdrowiu i wolności dzieci prezydent podpisał 11 kwietnia. Ustawa wprowadza też obowiązek zgłaszania tego typu przestępstw; np. osobie, która będzie miała wiedzę o akcie pedofilskim i nie powiadomi o nim organów ścigania ma grozić do 3 lat pozbawienia wolności. Nowela ma wejść w życie w połowie lipca.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy