Reklama

Reklama

Rzeczniczka Straży Granicznej: w ciągu doby 100 prób nielegalnego przekroczenia granicy

Straż Graniczna poinformowała, że w sprawie grupy obcokrajowców, którzy koczują blisko polsko-białoruskiej granicy na Podlasiu, trzykrotnie prosiła o interwencję służby graniczne Białorusi. Rzeczniczka formacji potwierdziła, że trwa budowa zapory z drutu kolczastego mającej powstrzymać napływ ludzi. Dodała, że w ciągu doby było takich prób około 100, a pogranicznicy zatrzymali 27 nielegalnych imigrantów.

Straż Graniczna odniosła się do sytuacji na wschodniej granicy, gdzie w pobliżu podlaskiej wsi Usnarz Górny od trzynastu dni grupa 32 obcokrajowców w tym kobiety i dzieci koczuje w przygranicznym lesie na terytorium Białorusi, chcąc przedostać się do Polski.

- Straż Graniczna od kliku tygodni prowadzi intensywne działania, które zmierzają do tego, aby zapobiec nielegalnemu przekraczaniu granicy z Białorusi do Polski - powiedziała Polsat News podporucznik Anna Michalska, rzeczniczka Straży Granicznej.

"Prowadzimy działania graniczne"

Funkcjonariuszka skomentowała także przesunięcie kordonu pograniczników i Wojska Polskiego, co doprowadziło do odsunięcia dziennikarzy, działaczy organizacji humanitarnych, prawników i chcących interweniować polityków o kilkaset metrów. Uniemożliwiona została w ten sposób komunikacja postronnych osób z obcokrajowcami.

- Prowadzimy tam działania graniczne, dlatego część osób została tam odgrodzona, aby nie przeszkadzać nam w naszych działaniach - powiedziała rzeczniczka. - Mamy też informację, że osoba która jest właścicielem tego terenu, jest to teren prywatny, zażyczyła sobie, aby osoby postronne nie wchodziły na ten teren - dodała Michalska.

Sytuacja na polsko-białoruskiej granicy. Straż Graniczna nie dopuściła lekarki do migrantów

Zwiększony napływ imigrantów z krajów Bliskiego Wschodu zmierzających do Polski z terenu Białorusi wywołał jej zdaniem nadzwyczajną mobilizację służb granicznych.

- Jesteśmy formacją powołaną do ochrony granicy państwowej i jej nienaruszalności. Przypominam, że ten odcinek granicy jest granicą zewnętrzną Unii Europejskiej, stąd nasze działania są wyjątkowo intensywne - wyjaśniła ppor Michalska w Polsat News.

Odniosła się także do niewpuszczenia lekarki do obcokrajowców.

Reklama

"Strona białoruska podejmowała interwencje"

- Wszystkie osoby, które nielegalnie przekroczą tę granice zostają ukarane. Jest to granica państwowa. Informowaliśmy stronę białoruska w ostatnim czasie trzy razy, prosząc ją o interwencję wobec tej grupy osób. Strona białoruska taką interwencję podejmowała. Obserwowaliśmy, że Białorusini prosili te osoby, żeby je zabrać. Część z tych osób (obcokrajowców - red.) zdecydowała się pojechać z Białorusinami, a te osoby, które widzimy, zdecydowały się zostać - powiedziała.

W piątek obcokrajowcy ustnie zadeklarowali chęć objęcia opieką międzynarodową na terenie Polski.

Donald Tusk zabrał głos ws. uchodźców. "Polskie granice muszą być szczelne"

- To nie są formalnie złożone wnioski. Aby osoba mogła złożyć wniosek objęcia ochroną międzynarodową, musi złożyć go osobiście i znajdować się na terytorium Polski. Może wyznaczyć wtedy pełnomocnika, który będzie dalej udzielał pomocy prawnej - powiedziała rzeczniczka.

Zapytana o to, że w obecnej sytuacji to pełnomocnicy są w Polsce, a uchodźcy poza jej terytorium, dodała, że w takiej sytuacji ochrona nie działa.

- Oni (prawnicy - red.) będą pełnomocnikami jeżeli ta osoba złoży na przejściu granicznym wniosek o objęcie ochroną międzynarodową i wtedy dopiero może wyznaczyć pełnomocników. Dopóki ta procedura nie została wszczęta, taka osoba nie może wyznaczyć pełnomocników - dodała rzeczniczka.

Straż Graniczna ujęła 27 nielegalnych imigrantów

Michalska przyznała, że w tworzeniu zapory z drutu kolczastego powstającej na wschodniej granicy pomogło Straży Granicznej Wojsko Polskie.

Szef MON Mariusz Błaszczak: problem na granicy to brudna gra Łukaszenki i Kremla

- Obserwujemy, że niekiedy migrantom udaje się sforsować tę zaporę - powiedziała. - Mogę potwierdzić, że czasami ta zapora jest uszkadzana i migranci przedostają się przez nią. Tylko w ciągu ubiegłej doby mieliśmy 100 prób naruszenia granicy państwowej, zatrzymaliśmy 27 osób - ujawniła podporucznik.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy