Reklama

Reklama

"Rz": Kontrowersyjny dokument senackiego biura

To marszałek, a nie system liczący głosy, stwierdza kworum - głosi kontrowersyjny dokument "Głosowania w Senacie" wydany nakładem senackiego Biura Analiz, Dokumentacji i Korespondencji. Omówienie treści publikacji znajdziemy w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

Przedstawiając treść dokumentu Wiktor Ferfecki, przypomina głosowanie w Senacie 7 grudnia 2017 roku. Podczas głosowania opozycja postanowiła je zbojkotować i wyjęła karty z czytników. Głos oddało 48 na 100 senatorów. Mimo to wicemarszałek Maria Koc (PiS) stwierdziła kworum.

Reklama

Decyzja wywołała oburzenie opozycji, jednak marszałek powołała się na opinię Biura Legislacyjnego, że wymóg obecności "co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów", jest spełniony, gdy są oni w sali, a nie gdy mają karty w czytnikach.

Tematyka kworum zajmuje dużo miejsca w wydanym w maju zeszycie "Głosowania w Senacie". "Jego autor omawia m.in. sposoby głosowania i rodzaje większości, ale w dużej mierze porusza tematykę kworum. I można odnieść wrażenie, że na przykładach historycznych próbuje usprawiedliwić wicemarszałek Koc" - pisze Wiktor Ferfecki. Autor powołuje się na przypadki z okresu międzywojennego.

Centrum Informacyjne Senatu zaprzecza, by publikacja powstała po to, by usprawiedliwić działania PiS.

Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy