Reklama

Reklama

"Rz": Dziewięć kłamstw o Trybunale Konstytucyjnym

Prof. Stanisław Biernat, wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego, w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedział, że jest poruszony zarzutami wobec TK i jego sędziów, które padają z ust polityków. Przygotował listę dziewięciu, jego zdaniem, nieprawdziwych tez, które zasługują na odpowiedź.

Pierwszy punkt na stworzonej przez niego liście dziewięciu przekłamań dotyczących Trybunału Konstytucyjnego brzmi: "PO wybrała 14 'swoich' sędziów". Prof. Stanisław Biernat uważa, że należy mówić raczej o "sędziach wybranych za rządów Platformy". Część z nich miała również poparcie PiS (prof. Wronkowską-Jaśkiewicz, prof. Kieres i prof. Tuleja).

Reklama

Kolejne przekłamanie według prof. Stanisława Biernata brzmi: "Sędziowie TK są dobierani według kryteriów partyjnych". Zdaniem wiceprezesa TK, o wyborze sędziów nie decyduje polityczność, co argumentuje dowodami - wyciągiem z głosowań w Sejmie.

Trzeci punkt: "TK powinien zabrać głos wcześniej na temat sposobu wyboru sędziów, np. w czerwcu lub w październiku". Wiceprezes TK podkreśla jednak, że Trybunał rozpatruje sprawę dopiero, gdy trafia do niego wniosek, pytanie prawne albo skarga konstytucyjna.

Czwarte przekłamanie na liście wiceprezesa TK brzmi: "TK sam napisał dla siebie ustawę". Prof. Biernat przyznaje, że wstępny projekt nowej ustawy o TK powstał w Trybunale, a następnie trafił do parlamentu w połowie 2013 roku. Prace przyspieszyły od początku marca  2015 roku, ale jak podkreśla "w ciągu trzech sekund upadł pomysł selekcji kandydatów na sędziów i karencji dla polityków". Wiceprezes TK zaznacza, że nie miała miejsca żadna dyskusja z udziałem sędziów w tej sprawie.

Piąta nieprawda: "Cała ustawa autorstwa PO została w minionym tygodniu uznana za niekonstytucyjną". Za niekonstytucyjną uznano tylko kwestię dwóch sędziów wybranych awansem.

Szóste przekłamanie, o którym wspomina prof. Stanisław Biernat, brzmi: "Powinna obowiązywać półroczna cisza legislacyjna przed wyborami sędziów". Wiceprezes TK uważa, że taki postulat oparty jest na nieporozumieniu. Przypomina, że Trybunał we wcześniejszym orzecznictwie uznał, że w ordynacjach wyborczych nie należy wprowadzać istotnych zmian na pół roku przed głosowaniem. 

Siódmy punkt dotyczy wydania tzw. zabezpieczenia powództwa. Prof. Stanisław Biernat przyznał w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", że w tym przypadku Trybunał rzeczywiście odstąpił od wcześniejszego orzecznictwa, ale uważa, że kryzys konstytucyjny uzasadnia taki krok. 

Ósme przekłamanie - "Rzepliński, Biernat i Tuleja powinni być wyłączeni z rozstrzygania ustawy o TK już wcześniej" - Stanisław Biernat skomentował, że z formalnego punktu widzenia wyłączenie się przed wszczęciem postępowania było niemożliwe.

Ostatni punkt na liście przekłamań dotyczących TK, a wykazywanych przez prof. Biernata, brzmi: "Wyroki TK są stronnicze, bo na korzyść Platformy". Wiceprezes TK odpowiedział na zarzut, iż posiada wykaz orzeczeń z ostatnich lat, które nie były wygodne dla rządów Platformy. 

Spór o Trybunał

25 listopada Sejm nowej kadencji, głosami PiS i Kukiz'15, uznał, że październikowy wybór pięciu sędziów TK nie miał mocy prawnej.

Na początku grudnia Sejm wybrał pięciu nowych sędziów Trybunału, których kandydatury zgłosiło PiS. Przeciwne temu były PO, Nowoczesna i PSL. Nowych sędziów zaprzysiągł prezydent. Sejm wybrał nowych sędziów, pomimo że TK wystąpił do izby o powstrzymanie się od wyboru do wyroku z 3 grudnia.

3 grudnia pięcioosobowy skład TK orzekł, że poprzedni Sejm wybrał 8 października dwóch sędziów TK w sposób niezgodny z konstytucją. Wybór pozostałej trójki był z nią zgodny.

Wczoraj Trybunał Konstytucyjny w pięcioosobowym składzie jednogłośnie orzekł niekonstytucyjność zapisów nowelizacji ustawy o TK (autorstwa PiS z listopada 2015 roku i przyjętej głosami posłów PiS i Kukiz'15) dotyczących: możliwości ponownego wyboru sędziów w miejsce tych, których kadencja wygasała 6 listopada 2015 roku; o tym że osoba wybrana na sędziego TK składa w ciągu 30 dni od wyboru ślubowanie wobec prezydenta RP, a także artykułu o wygaszeniu kadencji obecnego prezesa i wiceprezesa TK.

Więcej w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje