Reklama

Reklama

Ryszard Terlecki o Zbigniewie Ziobrze: Trzeba znać swoje miejsce w szeregu

- Trzeba znać swoje miejsce w szeregu - stwierdził wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki, pytany o postawę lidera Solidarnej Polski i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w negocjacjach dotyczących rekonstrukcji rządu. Przyznał też, że "umiarkowanie" cieszy się z powrotu do rządu prezesa Porozumienia Jarosława Gowina.

W piątek (11 września) "Gazeta Wyborcza" napisała, że premier Mateusz Morawiecki spotkał się w sierpniu z prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem w sprawie ewentualnej koalicji. Dziennik spekulował, że premier chciałby poszerzyć koalicję o ludowców i pozbyć się Solidarnej Polski. 

Reklama

Jak podaje "GW", podczas sierpniowego spotkania Morawieckiego z Kosiniakiem-Kamyszem miała paść oferta koalicji w sejmikach wojewódzkich, propozycja stanowiska szefa resortu rolnictwa dla posła PSL-Kukiz15 Jarosława Sachajki i rezygnacja z podziału Mazowsza. Prezes PSL i Marek Sawicki zaprzeczają, że dochodziło do spotkań polityków PiS i PSL w sprawie ewentualnej koalicji.

- Powinniśmy wejść w koalicję z PiS, żeby zmieniać rzeczywistość. To jest jedyne racjonalne działanie - powiedział w piątek w RMF FM Sachajko.

Terlecki: PSL nie jest brany pod uwagę

Terlecki, pytany w piątek rano przez dziennikarzy w Sejmie, "jak idzie kuszenie PSL-u", odparł: - Nie, no jakiego PSL-u. My rozmawiamy z naszymi koalicjantami dwoma, małymi.

- Staramy się doprowadzić do jakiejś ugody, porozumienia - dodał. Dopytywany, czy wynika z tego, że "PSL nie jest brany pod uwagę", zapewniał, że nie.

Pytany, czy cieszy się, że lider Porozumienia Jarosław Gowin wraca do rządu, przyznał, że "umiarkowanie". - Mieliśmy przykry epizod wiosną. Mam nadzieję, że się nie powtórzy - oświadczył Terlecki.

"Trzeba znać swoje miejsce w szeregu"

Odpowiadając na pytania o postawę negocjacyjną lidera Solidarnej Polski Zbigniew Ziobry i "grę" Solidarnej Polski, "która próbuje się wybić na rolę jakiegoś lidera w Zjednoczonej Prawicy", szef klubu PiS powiedział: - Trzeba znać swoje miejsce w szeregu. Wydaje mi się że, takiej możliwości nie ma, przynajmniej przez najbliższe lata.

Dopytywany, czy "radziłby teraz trochę stonować Zbigniewowi Ziobrze", powiedział: - W ogóle naszym koalicjantom (radziłbym-red.), żeby poważnie podeszli do perspektywy trzech lat wspólnych rządów Zjednoczonej Prawicy.

Pytany, jak długo mogą potrwać negocjacje, powiedział: - Myślę, że jeszcze chwilę potrwa, jest dużo rzeczy do uzgodnienia.

Po czwartkowej rundzie kolejnych rozmów koalicjantów Zjednoczonej Prawicy, Terlecki powiedział, że "można odnieść wrażenie, że zbliżamy się do jakiegoś optymistycznego zakończenia". - Następna tura rozmów w przyszłym tygodniu, pewnie we wtorek - dodał.

"Skomplikowane rozmowy"

We wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński, odnosząc się do rozmów koalicyjnych, przyznał, że one trwają i są to "oczywiście rozmowy skomplikowane". - Ale jestem głęboko przekonany, że przyniosą właściwe efekty i że te zmiany, które planujemy zostaną przeprowadzone - podkreślił.

Na początku sierpnia Kaczyński zapowiedział, że rekonstrukcja rządu odbędzie się we wrześniu lub najdalej na początku października. Jak zaznaczył, plan zakłada zmniejszenie liczby resortów do 12.

W obecnym rządzie Mateusza Morawieckiego jest 20 ministerstw. Każdy z koalicjantów PiS ma po dwa resorty. Solidarna Polska kieruje resortami sprawiedliwości i środowiska, a Porozumienie - resortem rozwoju oraz szkolnictwa wyższego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje