Reklama

Reklama

Ryszard Petru komentuje spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Theresą May

Polska nie wygląda na poważny kraj; najważniejsze sprawy jedzie załatwiać "pierwszy sekretarz", a premier czeka na rozkazy - tak lider Nowoczesnej Ryszard Petru skomentował spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z premier Wielkiej Brytanii Theresą May.

Do spotkania szefowej brytyjskiego rządu z prezesem PiS ma dojść w środę w Londynie.

Reklama

Jak poinformował rzecznik brytyjskiej premier, wśród tematów, które będą poruszone podczas spotkania, są m.in. przyszłe negocjacje dot. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, dwustronne relacje pomiędzy oboma krajami, a także kwestie bezpieczeństwa europejskiego i współpracy w ramach NATO.

"Polska nie wygląda na poważny kraj, że jedzie 'pierwszy sekretarz' załatwiać z premier rządu najważniejsze sprawy, a pani premier Brata Szydło tylko czeka na rozkazy" - powiedział lider Nowoczesnej w środę dziennikarzom w Sejmie.

Dodał, że to Jarosław Kaczyński powinien stanąć na czele rządu. "To wygląda bardzo źle dlatego, że wczoraj polski rząd nie przyjął stanowiska w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Jarosław Kaczyński jedzie tak, jakby tam miał uzgodnić z Theresą May co polski rząd dopiero ma w tej sprawie powiedzieć. To świadczy, że nie jesteśmy podmiotem, ale przedmiotem, że nie mamy własnego zdania" - ocenił.

"Chciałbym dowiedzieć się, z jaką agendą poseł Kaczyński jedzie do Wielkiej Brytanii. Czy uzgadniać z Theresą May polskie stanowisko w sprawie Brexitu, czy też cokolwiek z nią negocjować" - powiedział Petru. Jego zdaniem takie negocjacje nie byłyby poważne, dlatego że może je prowadzić jedynie polski rząd.

Szef Nowoczesnej zaznaczył, że Polska, jako jeden z unijnych krajów, nie powinna prowadzić w sprawie Brexitu negocjacji indywidualnie. "Jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, nie ma indywidualnych negocjacji" - podkreślił.

Lider Nowoczesnej ocenił, że w kontekście spotkania Kaczyński-May wcześniejsze rozmowy premier Szydło z szefową brytyjskiego rządu były "nieważne". "Wyobraźcie sobie jak jest postrzegana teraz pani premier Beata Szydło w Europie. Jej rozmowy z Theresą May były nieważne" - stwierdził. Dodał, że jedyne ważne rozmowy prowadzi prezes PiS, który zarządza Polską "z tylnego siedzenia".

Petru ocenił, że "z punktu widzenia wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, to nie będzie istotne spotkanie".

Dowiedz się więcej na temat: Ryszard Petru

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne