Reklama

Reklama

Ruszają poszukiwania podziemnego miasta Królowej Luizy

Podziemne miasto Królowej Luizy chcą odkryć na nowo pasjonaci historii i eksploratorzy. Mowa o zamkniętych za pomocą specjalnych tam w XIX wieku sztolniach kopalni węgla w Zabrzu. Przygotowania do prac właśnie ruszyły. Poza eksploracją samych podziemi, uczestnicy projektu liczą, że znajdą w korytarzach pozostałości i artefakty związane z XIX wiecznym kopalnictwem.

Często mówi się o istnieniu podziemnych miast, w tym przypadku rzeczywiście mamy do czynienia z podziemną metropolią - przyznają eksploratorzy. Mowa o dziesiątkach kilometrów podziemnych korytarzy. Akcja ma polegać na dotarciu do odciętych partii kopalni węgla.

Reklama

Część chodników została odcięta w XIX wieku za pomocą specjalnych tam. Każda z nich ma grubość blisko dwóch metrów. 

"To chodniki, które kryją z pewnością wiele tajemnic związanych z historią górnictwa. Nikt tam do nich nie wchodził od tego czasu. Celem tego projektu organizowanego wspólnie z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu jest przejście przez te tamy i dotarcie do tych chodników" - mówi Łukasz Orlicki z biorącej udział w projekcie Grupy Eksploracyjnej Miesięcznika "Odkrywca".

Organizatorzy projektu dysponują starymi mapami kopalni, które mają pomóc w przygotowaniu prac. Jedną z ciekawszych zagadek, która ma być wyjaśniona, jest istnienie sporych rozmiarów komnaty pod ziemią. O jej ewentualnym istnieniu eksploratorzy dowiedzieli się z dokumentów. Teraz spróbują sprawdzić czy podziemna komnata, która może liczyć nawet kilkaset metrów kwadratowych, istnieje. Odnalezienie takiego pomieszczenia, do którego nikt nie wchodził od lat, było by sporą ciekawostką - przyznają eksploratorzy.

"Obecnie kompletujemy niezbędne zgody na przeprowadzenie prac. Te będą polegały na przebiciu się przez te dwumetrowe ściany. Potem będziemy penetrować chodniki. To dość niebezpieczna operacja, bo pod ziemią wciąż jest zagrożenie związane z groźnymi dla życia gazami. Wszystko będzie się odbywało jednak zgodnie ze sztuką górniczą" - przyznaje Orlicki.

Eksploracja chodników może potrwać nawet kilka lat. Część sztolni może być zalana wodą. Inne prawdopodobnie są zasypane mułem.

W projekcie biorą udział grupy związane z projektem "Jezioro tajemnic", miesięcznikiem "Odkrywca", Tempelburg Stowarzyszenie Historyczno-Kulturalne i osoby zarządzające Sztolnią Królowej Luizy.

Bartek Paulus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje