Reklama

Reklama

RPO pisze do prokuratury ws. rasistowskich symboli na Marszu Niepodległości

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich skierowało pismo do Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sprawie symboli i haseł z tegorocznego Marszu Niepodległości. Zdaniem rzecznika, mogą one nosić znamiona przestępstwa propagowania faszyzmu i nawoływania do nienawiści.

RPO w wystąpieniu do prokuratora okręgowego w Warszawie Pawła Blachowskiego zwrócił uwagę m.in. na znak krzyża celtyckiego pojawiający się na transparentach i odzieży osób uczestniczących w marszu oraz na widoczny na jednym z banerów symbol "czarnego słońca".  

Krzyż celtycki - jak wyjaśnił RPO - utożsamiany jest z międzynarodowym symbolem rasizmu i ruchów supremacji białej rasy. "Znak 'czarnego słońca', w czasie II wojny światowej wykorzystywany przez formacje SS, obecnie używany jest natomiast przez grupy neonazistowskie" - przypomniał rzecznik.  

Reklama

Zaznaczył, że tej symbolice towarzyszyły jawnie rasistowskie hasła, wprost odwołujące się do dominacji białej rasy. Jego niepokój wzbudziły również pojawiające się podczas marszu transparenty o treściach antyuchodźczych i antyislamskich.

W ocenie RPO, propagowanie tego typu symboliki oraz haseł prokuratura powinna zbadać pod kątem publicznego propagowania ustroju faszystowskiego i publicznego nawoływania do nienawiści na tle rasowym lub wyznaniowym. Za takie czyny grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.  

Wcześniej RPO prosił o wyjaśnienia komendanta stołecznego policji dotyczące sposobu zabezpieczenia tegorocznego Marszu Niepodległości. Pytał o reakcje policji wobec osób podnoszących hasła i transparenty rasistowskie.  

W środę minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro podczas konferencji prasowej był pytany, czy prokuratura powinna ścigać z urzędu mowę nienawiści, w kontekście m.in. sobotniego Marszu Niepodległości.  

Ziobro ocenił, że tego typu zachowania szkodzą Polsce, ponieważ są wykorzystywane przeciwko Polsce i Polakom. Minister powiedział, że jest przekonany, iż różne skrajne hasła, które pojawiły się na tym marszu, były incydentem.  

W sobotę pod hasłem "My chcemy Boga" ulicami Warszawy w Marszu Niepodległości przeszło - jak szacuje policja - ok. 60 tys. osób. Uczestnicy marszu, oprócz polskich flag, biało-czerwonych opasek z kotwicą Polski Walczącej, emblematem Narodowych Sił Zbrojnych i napisem "Śmierć wrogom ojczyzny", trzymali także transparenty, na których widniały np. hasła: "Wszyscy różni, wszyscy biali" czy "Europa tylko dla białych".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy