Reklama

Reklama

Rozpoczął się proces ws. zabójstwa z zazdrości

Przed Sądem Okręgowym w Kaliszu rozpoczął się proces 25-letniego mieszkańca Kalisza Konrada N., który udusił starszą od siebie o rok narzeczoną. Powodem tragedii był zawód miłosny i zazdrość.

Oskarżony siedmiokrotnie zmieniał zeznania złożone w śledztwie. Na pierwszej rozprawie nie przyznał się do winy. Zeznawał także jego kolega, na którego oskarżony próbował, tuż po zabójstwie, zrzucić winę za śmierć dziewczyny. Sąd zrezygnował z przesłuchania matki ofiary, uznając, że nie wniesie ono nowych okoliczności w sprawie, a może spowodować pogorszenie jej stanu psychicznego. Kolejna rozprawa odbędzie się w środę.

Reklama

Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Janusz Walczak, zamordowana kobieta mieszkała od jakiegoś czasu w lokalu należącym do oskarżonego. Jak wykazało śledztwo, trzy tygodnie przed tragedią dochodziło między parą do nieporozumień, których tłem była zazdrość o poznanego przez kobietę innego mężczyznę. Do zdarzenia doszło jesienią ub. roku w Kaliszu. Po kolejnej sprzeczce mężczyzna udusił narzeczoną, a jej ciało przeniósł do opuszczonego ogrodu. Zwłoki odnaleziono w krzakach, po dwóch dniach od zabójstwa.

Badania psychiatrów wykazały, że Konrad N. miał w czasie popełnienia zabójstwa w pełni zachowaną poczytalność. Po pewnym czasie przeprowadzono ponowne, uzupełniające badania, które przyniosły taki sam wynik jak poprzednie.

Dodatkowe badania zostały przeprowadzone w związku ze znalezieniem w komputerze oskarżonego "obrazów śmierci", w których widniała twarz jego narzeczonej. - Śledztwo wykazało, że mężczyzna był wprawdzie zainteresowany tematyką grozy i horroru, ale badania wykluczyły występowanie u niego objawów psychotycznych - podkreślił Walczak.

Konradowi N. grozi kara 25 lat pozbawienia wolności albo dożywotniego więzienia.

Dowiedz się więcej na temat: zazdrość | oskarżeni | Kalisz | zabójstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje