Reklama

Reklama

Rolnicy jadą do prezydenta. Chcą m.in. odwołania ministra Sawickiego

​Związkowcy z rolniczych OPZZ chcą odstąpienia od karania uczestników lutowych blokad. Uważają, że protesty były legalne, a policja działa na polityczne zamówienie.

Między innymi z takim oczekiwaniem związkowcy wybierają się przed południem do Kancelarii Prezydenta. Oczekują też od Bronisława Komorowskiego podjęcia kroków zmierzających do odwołania ministra rolnictwa Marka Sawickiego i komendanta miejskiego policji w Siedlcach Marka Fałdowskiego. 

Jak mówił przewodniczący związku Sławomir Izdebski rolnicy przekażą dziś także najważniejsze postulaty branżowe obu kandydatom walczącym w drugiej turze wyborów prezydenckich. Wśród nich jest deklaracja kandydatów, że jeśli zostaną wybrani na urząd prezydenta nie podpiszą nowelizacji prawa łowieckiego, jeśli będzie ona niekorzystna dla rolników. Sławomir Izdebski podkreślił, że choć prezydent nie ma bezpośredniego przełożenia na politykę rolną, to dobrze jest jeśli głowa państwa w sprawach wsi interweniuje. 

Reklama

W piątek przed Sądem Rejonowym w Siedlcach odbyła się rozprawa 13 pierwszych uczestników blokady rolniczej w Zdanach. Wnioski o ich ukaranie złożyła policja zdaniem której protestujący popełnili wykroczenia drogowe. Łącznie do sądu trafiły już wnioski dotyczące 57 osób, a kolejne 123 są przygotowywane. 
Piątkową rozprawę sąd odroczył do 1 lipca. 

Czy protesty rolników są zasadne? Dołącz do dyskusji!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje