Reklama

Reklama

RMF24: Zatrzymano konwojenta podejrzanego o udział w kradzieży 8 milionów złotych

Policjanci zatrzymali konwojenta podejrzanego o udział w kradzieży ośmiu milionów złotych - ustalili dziennikarze RMF FM. Mężczyzna wpadł w Łodzi. - Pieniądze nie zostały jeszcze odzyskane. Musimy ustalić, czy skradzione 8 mln zł jest gdzieś ukryte w formie gotówki, czy zaangażowano je w jakieś formy majątkowe - powiedział podczas konferencji prasowej Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.



Wobec zatrzymanego zastosowano trzymiesięczny areszt. - Podejrzany usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i przywłaszczenia mienia o znacznej wartości - poinformowała Magdalena Mazur-Prus, rzecznik wielkopolskiej prokuratury.

Reklama

Do kradzieży doszło 10 lipca ubiegłego roku. Jeden z członków konwoju, wykorzystując nieuwagę kolegów, odjechał furgonetką z pieniędzmi i ślad po nim zaginął. Pod koniec września policja poinformowała, że udało się odzyskać część sumy skradzionej przez konwojenta w Swarzędzu koło Poznania. Jak dowiedział się wtedy nieoficjalnie reporter RMF FM, chodziło o kilkaset tysięcy złotych.

W śledztwie w ciągu kilku miesięcy zatrzymano cztery osoby - to głównie mieszkańcy Łodzi. Wśród nich jest były i obecny policjant, a także żona i teść jednego z nich. 

Były funkcjonariusz miał przywłaszczyć część pieniędzy z głośnej kradzieży. Z kolei obecny funkcjonariusz miał polecić do pracy w firmie ochroniarskiej konwojenta, który podał fałszywą tożsamość. Według prokuratury, miało to pomóc w dokonaniu w przyszłości kradzieży. Natomiast kolejni zatrzymani - kobieta i mężczyzna - pomagali w przechowywaniu skradzionych pieniędzy.

Mieszkał z żoną i z dziećmi w Łodzi

Mężczyzna "przepadł" na ponad pół roku. Teraz wyszło na jaw, że został zatrzymany w sobotę. I jest już w areszcie. Wielkopolscy i łódzcy policjanci odnaleźli go w jego domu w Łodzi, gdzie mieszkał z rodziną i z dziećmi. Nikt go o nic nie podejrzewał, bo wyglądał zupełnie inaczej niż konwojent ze zdjęcia, które obiegło całą Polskę.

Mężczyzna siedem miesięcy był nieuchwytny, bo nie zostawił po sobie nie tylko prawdziwego wizerunku, ale także danych osobowych i odcisków palców. Do kradzieży przygotował się bardzo skrupulatnie. Teraz już jest aresztowany. Usłyszał również zarzut kradzieży ośmiu milionów złotych.

Adam Górczewski

Dowiedz się więcej na temat: kradzież

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje