Reklama

Reklama

RMF24: Stracił w Afganistanie nogę i wzrok. Teraz idzie na wojnę z MON-em

Nie będzie zadośćuczynienia za ból i cierpienia związane z ciężkim kalectwem żołnierza. Będzie za to proces. Ministerstwo Obrony Narodowej odmówiło zawarcia ugody z sierżantem Franciszkiem Jurgielewiczem, który trzy lata temu stracił w Afganistanie nogę i częściowo wzrok.

W sądzie odbyło się dzisiaj trwające zaledwie kilka minut posiedzenie w tej sprawie. MON odmówiło przyjęcia odpowiedzialności za utratę zdrowia przez sierżanta Jurgielewicza, a co za tym idzie -  również wypłaty jakichkolwiek pieniędzy.

- Przypominam, że jest to żołnierz, który ma status weterana poszkodowanego, który nie ma nogi, nie ma wzroku... Wydawało mi się, że nie ma powodów, dla których minister by odmówił. Ale odmówił i dzisiaj to usłyszałem. W pełnym zakresie odmówił przyjęcia odpowiedzialności i wypłaty choćby złotówki tytułem zadośćuczynienia - potwierdził po posiedzeniu pełnomocnik sierżanta Jurgielewicza, mecenas Sylwester Nowakowski.

Reklama

Po niepowodzeniu próby ugody adwokat nie widzi innego wyjścia niż wytoczenie MON-owi procesu.

Sam sierżant Jurgielewicz, który po stracie nogi porusza się przy pomocy protezy, nie pojawił się w sądzie.

Tomasz Skory

Dowiedz się więcej na temat: Polscy żołnierze w Afganistanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje